Co robić, gdy włosy nadmiernie wypadają?

piątek, maja 23, 2014

Witajcie.

Dzisiaj chciałabym napisać trochę o problemie, który spotyka naprawdę wiele z Was. Sporo dziewczyn pisze o tym na swoich blogach, wiele z Was zostawia też u mnie komentarze na ten temat. Mowa tutaj o nadmiernym wypadaniu włosów. Jakie są jego przyczyny i jak sobie z tym problemem poradzić? Postaram się przekazać Wam to w tym poście.


Źródło

Jaka jest norma, jeśli chodzi o wypadanie włosów?

Wypadanie włosów jest naturalną koleją rzeczy. Pojedynczy włos żyje od 2 do 6 lat. Podczas całego swojego istnienia przyrasta około 1cm na miesiąc i kiedy osiągnie swój "cel" po prostu obumiera i wypada. Jest to całkowicie normalne i naturalne. W ciągu jednego dnia może nam wypaść około 100 (niektóre źródła podają, że nawet 200) włosów. Nie musimy się tym martwić, ponieważ jest to norma dzienna.

Kiedy możemy mówić o nadmiernym wypadaniu włosów?

Jeżeli zauważymy, że nasze włosy migrują z głowy w ilości większej niż do tej pory, jeśli na szczotce czy grzebieniu widzimy spore ich ilości a podczas mycia w wannie gromadzi się więcej włosów niż dotychczas jest to ewidentny znak, że coś niedobrego się dzieje. Jest to czas, kiedy musimy zabrać się do działania, wyeliminowania czynników, które szkodzą lub uzupełnienia tego, czego brakuje naszemu organizmowi.


Źródło

Jakie mogą być przyczyny nadmiernego wypadania włosów?

Czynników, które powodują wypadanie włosów może być naprawdę wiele. Poniżej znajdziecie ich listę i krótką charakterystykę.

1. Złe traktowanie włosów

Mam tu na myśli używanie suszarki, lokówki, prostownicy, wystawianie włosów na silne działanie promieni słonecznych, upinanie włosów w ciasny kok czy koński ogon itp. Te szkodliwe czynniki zewnętrzne uszkadzają jedynie łodygę włosa a nie mieszek włosowy. Jeśli włos wypadnie a mieszek jest zdrowy, to włos odrośnie.

2. Stres oraz przemęczenie

To, w jakich warunkach żyjemy, może mieć bardzo istotny wpływ na nasze włosy. Jeśli towarzyszy nam długotrwały stres, jesteśmy przemęczeni i niedosypiamy możemy spotkać się z tym, że nasze włosy zareagują na to w niekorzystny sposób. Mogą stać się słabe i będziemy gubić ich więcej.

3. Choroby i zła dieta

Przyczyna wypadania włosów najczęściej tkwi w naszym organizmie. Jeśli zauważymy, że nasze pukle wypadają w nadmiernej ilości warto zainteresować się naszym zdrowiem. Przyczyną wypadania włosów może być choroba tarczycy. Może to być również oznaką braku witamin wynikającą ze złej diety. Pamiętajmy, że aby nasze włosy były zdrowe i silne potrzebują one żelaza, witaminy H, witaminy A, witaminy z grupy B, kwasu foliowego, krzemu, magnezu, cynku oraz nienasyconych kwasów tłuszczowych.

4. Działanie niepożądane leków

Musimy pamiętać, że skutkiem ubocznym przyjmowania niektórych leków może być nadmierne wypadanie włosów. Niestety nie zawsze mamy wpływ na to, jaki lek musimy przyjmować. Sądzę, że warto jednak o tym pamiętać i mieć świadomość tego, co może spowodować wypadnie. Wtedy możemy temu zapobiegać stosując np. suplementy diety czy wcierki.

5. Łysienie androgenowe

To problem, który dziedziczymy. Ma podłoże hormonalne. Dotyczy głównie mężczyzn, ale występuje też u kobiet. U mężczyzn charakteryzuje się łysieniem na "zakolach" a u kobiet na szczycie głowy.

6. Choroby skóry głowy

Wypadanie włosów (a nawet łysienie) może być spowodowane różnymi chorobami owłosionej skóry głowy (grzybica, łuszczyca, łojotokowe zapalenie skóry, łupież). Jeśli zaobserwujemy u siebie objawy tych chorób powinniśmy niezwłocznie udać się do lekarza dermatologa.

7. Pory roku - wiosna i jesień

Wzmożone wypadanie włosów często możemy zaobserwować również wiosną oraz jesienią. Wiele osób skarży się na to właśnie podczas tych pór roku. Wtedy warto zadbać o odpowiednią dietę oraz o dobranie specjalnych preparatów wzmacniających nasze włosy.

Jak radzić sobie z nadmiernym wypadaniem włosów?

Przede wszystkim należy zrezygnować z tych czynników, które powodują nasz problem. Niestety nie zawsze wiemy, co jest prowodyrem wypadania włosów. Ale możemy powoli i po kolei eliminować to, co faktycznie może być powodem nadmiernej utraty włosów. Jeśli prostujemy czy suszymy włosy, używamy agresywnych farb czy stosujemy ciasne upięcia włosów zrezygnujmy z tego. Przebadajmy się, aby wiedzieć, czy to czasem nie choroba powoduje wypadanie naszych włosów.  Musimy też zadbać o dietę i dostarczanie organizmowi odpowiednich witamin, które są odpowiedzialne za budowanie włosów. Należy również zwracać uwagę na leki, które przyjmujemy. Możemy zapobiec ich negatywnemu działaniu poprzez stosowanie suplementów. Suplementy sprawdzą się również podczas okresu jesiennego oraz wiosennego, kiedy nasze włosy narażone są na osłabienie. Jeśli zaś podejrzewamy, że cierpimy na jakąś chorobę skóry głowy czy łysienie androgenne to konieczna jest wizyta u lekarza.

Co stosować gdy mamy problem z wypadaniem włosów?

Na rynku można znaleźć naprawdę wiele preparatów, kuracji, wcierek, kosmetyków i suplementów, które pomogą nam zwalczyć problem nadmiernego wypadania włosów. Poniżej podam Wam kilka przykładowych rzeczy.

- olej Khadi - stosowałam, ale niestety nie na skórę głowy, ponieważ ją podrażniał. Nie mogę się więc odnieść do tego, czy pomaga na wypadanie włosów. Wiele osób twierdzi, że jest skuteczny. Pisałam o nim TUTAJ.
- olej Sesa - używałam, ale chyba za krótko, żeby wypowiadać się na temat jego działania na wypadanie. Po 2 tygodniach wcierania w skórę głowy 3 razy w tygodniu nie zauważyłam żadnej zmiany. Czytałam jednak, że przy dłuższym stosowaniu naprawdę daje radę!
- olej IHT9 - posiadam, ale jeszcze nie testowałam. O nim też jest wiele pozytywnych opinii w kwestii zahamowania wypadania włosów.
- wcierka z kozieradki - tą wcierkę mogę polecić! Podczas jej stosowania moje włoski prawie nie wypadały (parę sztuk na dzień) i szybciej rosły. Kozieradka ukoiła także wszelkie podrażnienia skóry głowy. Recenzję tej wcierki znajdziecie TUTAJ.
- picie skrzypopokrzywy - co do hamowania wypadania włosów, to nie zauważyłam efektów. Natomiast przyrost był zwiększony. Do tej herbatki będę wracać na pewno. Polecam! Pisałam o tej herbatce TUTAJ.
- Calcium pantothenicum - biorę te tabletki od niecałego tygodnia, więc jeszcze nie mogę się wypowiedzieć na ich temat. Są jednak tak zachwalane, że postanowiłam spróbować. Mam nadzieję, że warto. Na pewno napiszę Wam o nich po miesiącu stosowania.
- kuracja w ampułkach Bioxine - nie miałam, ale wiele dobrego o tym preparacie czytałam. Mam na niego straszną chęć. Ponoć hamuje wypadanie oraz zwiększa znacznie porost włosów.
- szampony typowo do włosów wypadających (np. Seboradin) - ja miałam wersję regenerującą i spisywała się u mnie świetnie!
- odżywki i maski typowo do włosów wypadających (np. Seboradin) - jak wyżej ;)

Jest tego naprawdę mnóstwo. Kwestia tylko dobrania odpowiedniego dla siebie tak zwanego "złotego środka". Warto próbować do skutku, aż trafimy na ten idealny kosmetyk / wcierkę / olej, który zwalczy nasz problem.

U mnie zwiększenie wypadania włosów zauważyłam jakoś na początku kwietnia. Zaczęło ich wypadać o połowę więcej, niż dotychczas. Sadzę, że spowodowała to kuracja w ampułkach Radical (jedyny podejrzany i okrzyknięty winnym). Nie mogę chyba mówić w moim przypadku jeszcze o nadmiernym wypadaniu. Włosów podczas mycia oraz czesania tracę dziennie średnio około 40 sztuk. W dzień nie zauważam migracji włosów z mojej głowy. Generalnie jednak ilość wypadających włosów się zwiększyła. Nie robię z tego tragedii, ale staram się stosować preparaty i kosmetyki, które mam nadzieję tą ilość ograniczą.

A jak jest u Was? Czy zmagacie się z problemem nadmiernie wypadających włosów? Co stosujecie i co Wam w tym pomaga? Koniecznie podzielcie się tutaj swoimi doświadczeniami. Za każdy komentarz będę Wam bardzo wdzięczna.

Pozdrawiam Was kochani! :)









Inne posty na podobny temat:

42 komentarze

  1. problem bardo uciążliwy i męczący, super post....dobre rady i problemy...na szczescie nie miałam nigdy problemu, ale warto poczytac!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, jest to bardzo duży i ciężki do wyeliminowania problem.

      Usuń
    2. Ja miałam problem z wypadaniem włosów szczególnie po porodzie. Karmienie piersią, uboga dieta, zmeczenie i brak czasu dla siebie skonńczyły sie anemią. Niestety nie mogłam nic jeść poza gotowanym kurczakiem i ryzem więc zaczełam brac chelaferr aby uzupełnić żelzo. Szybko poziom żelaza wrócił do normy i włosy przestały wypadać. Jest super bo można brać go i w ciązy i przy karmieniu. :)

      Usuń
    3. Polecam biotynę na wypadanie włosów. Miałam z tym bardzo poważny problem i w końcu zaczęłam brać biotebal, który ma największą dawkę biotyny i po kilku miesiącach wypadanie włosów ustało. A teraz zaczynają mi odrastać.

      Usuń
  2. Ja zmagam się z nadmiernym wypadaniem włosów tylko okresowo - ostatnio było to jesienią i straciłam w tym czasie ponad 0,5 cm w obwodzie kucyka.
    A kiedy dostałam uczulenia na farbe - włosy wyciągałam całymi pasmami :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze więc, że zaprzestałaś farbowania swoich włosów :)

      Usuń
  3. moje problemy z wypadaniem zaczęły się wraz z nadejściem wiosny,i chyba ze stresu ze względu na tegoroczne matury.
    Używam wcierki Jantar,która na pewno mi w jakiś sposób pomaga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że znalazłaś coś, co daje u Ciebie rezultaty. Ja też muszę tej wcierki spróbować. Bardzo mnie jej działanie ciekawi.

      Usuń
  4. Obecnie moje wypadanie świetnie ograniczył duet- wcierka Kulpol oraz Darsonoval ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O wcierce Kulpol czytałam już wiele dobrego. Muszę jej kiedyś spróbować.

      Usuń
  5. Póki co nie mam takiego problemu, ale w razie co wiem gdzie zajrzeć o pomoc :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ten problem Cię nie dotyczy. Obyś nie musiała posiłkować się nigdy tym postem.

      Usuń
  6. Świetny post! Ja aktualnie zmagam się ze wzmożonym wypadaniem włosów (myślę, że wypada mi ich około 200 dziennie, a ostatnio nie wypadało nawet 30-40). Nie wiem co stosowac żeby przestały wypadać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuj kochana! Coś w końcu musi pomóc. Warto się starać i walczyć o swoje włoski.

      Usuń
  7. Ja też nie widzę poprawy przy używaniu Sesy ;) Bardzo przydatny post. Super, że coś takiego opublikowałaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci :) Cieszę się, że informacje Ci się przydały :)

      Usuń
  8. Będę nadal kusił wszystkich ktorym wypadają wlosy ( jak wspomnialas ) marką bioxsine bo na rpawde działa i nie mam zakoli :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mnie kusisz cały czas tą kuracją :) W końcu ulegnę :P

      Usuń
  9. Udało mi się już związać nadmierne wypadanie z dieta u siebie więc o tyle jest mi je łatwiej kontrolować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że znalazłaś przyczynę. Zwykle jest to dość trudne.

      Usuń
  10. Interesują mnie ampułki Bioxine.Moja walka czasami okazuje się "Syzyfową pracą",trudniej mi okełznać problem,bo nie jestem w stanie zniwelować przyczyny mimo,że ją znam.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też te ampułki bardzo interesują. Chciałabym sprawdzić ich działanie na swoich włosach.

      Usuń
  11. mi włosy wypadały od prostownicy masowo. Teraz gdy odstawiłam prostownicę (tak nie do końca odstawiłam, bo używam jej bardzo rzadko i jak już to do wyprostowania grzywki) włosy przestały tak dużo wpadać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja prostownicy też bardzo dużo swego czasu używałam. Ale już nie stosuję jej od ładnych paru lat :)

      Usuń
  12. u mnie niestety głównym powodem wypadania właosów są właśnie stres i przemęczenie - cud, że jeszcze nie jestem łysa od ilości stresu w pracy ;<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że musisz pracować w takich warunkach :( Warto wspomagać włosy wtedy wcierkami i odpowiednią dietą czy też suplementami.

      Usuń
  13. mi niestety włosy wypadają przez wypadek który miałam kilka lat temu i od tamtego czasu mam tragedię.. Ale walczę i znalazłam coś co pomaga mi nadal walczyć : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję Ci kochana :( Dobrze jednak, że się nie poddajesz! Trzymam kciuki za Ciebie.

      Usuń
  14. nigdy nie miałam problemów z wypadającymi włosami , ale ostatnio zauważyłam że zaczeło mi wypadać więcej włosów niż zwykle , dlatego muszę chyba zacząć coś stosować przeciw wypadaniu , świetny post
    pozdrawiam i zapraszamn do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie wypadajacych wlosow 200 to chyba faktycznie norma, a wypadaja jeszcze w wiekszej ilosci (niedoczynnosc tarczycy) ;/ Niestety skalp nadwrazliwy, wiec "nie da" sobie pomoc - wszystko uczula ;( Faktycznie CP troche zmniejszylo u mnie ilosc lecacych wlosow, jednak obecnie (druga kuracja), nie ma juz tak fajnych efektow. Bioxsine zakupilam i lipa, rowniez uczulenie, probuje wcierac co kilka dni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja stosuję CP, ale jeszcze nie doszłam do końca pierwszego opakowania, więc o efektach się nie mogę wypowiadać. Przy wrażliwym skalpie faktycznie trudno o odpowiednią wcierkę :( Życzę Ci powodzenia w ograniczaniu wypadania włosów.

      Usuń
  16. Ostatnio zauważyłam, że tracę sporo włosów. Staram się przeciwdziałać i używam kozieradki, jednak gdy ona mi nie pomoże mam zamiar iść do dermatologa. Mam nadzieję, że pomoże :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra decyzja z Twojej strony. Jeśli widzisz niepokojące objawy, to wizyta u lekarza jest jak najbardziej wskazana.

      Usuń
  17. Bardzo fajny na takie sprawy jest też olej Bhringraj:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam tego oleju. Dzięki za radę :)

      Usuń
  18. Skrzypokrzywa pomaga, miałam po dwumiesięcznej meeega wysyp baby hair, a w dodatku ograniczyła wypadanie, no ale minusem jest to, że bd częstymi gośćmi w toalecie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie skrzypopokrzywa nie działała moczopędnie na szczęście :) Powodowała za to szybszy wzrost włosów :)

      Usuń
  19. Z wypadaniem włosów poradziłam sobie dzięki biotebalowi. To lek, który zawiera biotynę i skutecznie hamuje wypadanie, ale też pobudza porost włosów. Po kilku miesiącach stosowania powoli odzyskuję włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Sesa podziałała u mnie świetnie za pierwszym razem - przyrost, masa baby hair i uspokojenie skóry głowy. To było moje pierwsze podejście do olejowania i do tego takie udane :) Kolejne opakowanie po jakiejść dłuższej przerwie już takich efektów nie przyniosło, ale poprawa była zauważalna. Kolejnym olejem, na który się skusiłam, był olejek Khadi. I ponownie - poprawa była, ale szału zbliżonego chociaż do pierwszego kontaktu z Sesą nie zauważyłam. Znowu zrobiłam sobie przerwę i aktualnie koleżanka dała mi odlewkę IHT9. Używam jeszcze za krótko, żeby powiedzieć cokolwiek i działaniu na włosy, ale skóra głowy bezpośrednio po użyciu ma się świetnie. Jeśli ten olejek nie da żadnych efektów, mam jeszcze oko na Ikarov. W szafce leży też skrzyp i pokrzywa, więc chyba czas najwyższy zabrać się za picie herbatki :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja jestem bardzo zadowolona z szamponu i odżywki biotebal, które sobie kupiłam jakiś czas temu jak mi włosy zaczęły wypadać. Naprawę widzę poprawę, włosów jest jakby więcej, są bardziej puszyste i zdrowsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że mają też kosmetyki. Biorę ich tabletki, bo okazało się, że mam niedobory witamin i dlatego włosy mi poleciały. Po tabletkach widzę już poprawę i mam nadzieję, że niedługo włosy mi zaczną odrastać

      Usuń