Olejek SESA na wypadające włosy - recenzja

wtorek, maja 27, 2014

Witajcie kochani moi :)

Dzisiaj postanowiłam napisać dla Was recenzję olejku, który zawsze bardzo chciałam przetestować i w końcu mi się to udało. Mowa tu o olejku SESA, który jest zachwalany przez wiele z Was. Czy u mnie też tak dobrze się spisał? Jeśli jesteście ciekawi, to zachęcam do dalszej lektury.




1. Opis producenta

Receptura olejku pochodzi ze starodawnych ajurwedyjskich pism. Składa się on z 18-tu bogatych w składniki odżywcze ziół, 5 olejków doskonale nawilżających włosy i mleka. Cała receptura przygotowana została według procesu Kshir Pak Vidhi, w którym zbilansowana mieszanka ziół połączona zostaje z mlekiem a następnie aktywowana poprzez 5 olejków. Olejek jest bogaty w witaminy C i E. Jest to środek powstrzymujący wypadanie włosów, stymuluje wzrost gęstszych, zdrowych i długich włosów, eliminuje łupież. Regularne używanie oleju powoduje że włosy stają się lśniące i zdrowe a cebulki doskonale odżywione. Olejek odpowiedni do wszelkiego rodzaju włosów.

2. Skład

Trifala 2.00% w/v, Eclipta alba 1.50% w/v, Ferriper Oxidumrubrum 1.5% w/v, Centella Asiatica 0.50% w/v, Jasminum Officinale 0.50% w/v, Datura Metel 0.50% w/v, Indigofera Tinctoria 0.50% w/v, Citrullus Colocynthis 0.50% w/v, Abrus Precatorius 0.25% w/v, Elettaria Cardamonum 0.25% w/v, Valeriana Wallichii 0.25% w/v, Pongamia Pinnata 0.25% w/v, Azadirachta Indica 0.25% w/v, Lawsonia alba 0.25% w/v, Cedrus Deodara 0.25% w/v, Anacyclus Pyrethrum 0.25% w/v, Vetiveria Zizanioides 0.25% w/v, Glycyrrhiza Glabra 0.25% w/v, Processed As Per Tail PAK vidhi With milk 10% v/v, Sesamum Indicum Oil 25.00% v/v, Nilibhrugadi Oil 8.00% v/v, Perfume 2.00% v/v, Triticum Aestivum Oil 1.00% v/v, Citrus Medica Oil 1.00% v/v, Quinazarine Green (C.I.No.61565) 0.0004% v/v, Cocos Nucifera Oil Q.S. to 100% v/v.

3. Cena i dostępność

Olejek ten bez trudu zakupimy w sklepach internetowych, na przykład na Helfy.pl. Można go również dostać w sklepach stacjonarnych z kosmetykami ajurwedyjskimi, jednak w tym przypadku możemy mówić o trudnej dostępności, ponieważ nie wszędzie takie sklepy się jednak znajdują. Cena tego olejku to 25zł / 90ml.

4. Moja opinia

Olejek Sesa otrzymujemy w bardzo ładnym i przyciągającym wzrok kartoniku. Na nim umieszczona jest informacja o kosmetyku oraz sposób jego używania w języku polskim. Bez trudu więc dowiadujemy się o olejku wszystkiego, co nam potrzebne. W kartoniku znajduje się buteleczka z olejkiem. Jest ona wykonana z twardego, białego plastiku. Pod światło możemy jednak zaobserwować ilość kosmetyku. Na buteleczce znajdują się ładne, złote naklejki, które idealnie współgrają z kartonowym pudełeczkiem. Wszystko ładnie do siebie pasuje. Generalnie wygląd opakowania jest estetyczny i ciekawy. Buteleczka jest zaopatrzona w nakrętkę, która jest szczelna, nic nie wycieka nam na zewnątrz. Otwór butelki jest dodatkowo zabezpieczony srebrną folią. Dzięki temu wiemy, że nikt wcześniej naszego olejku nie otwierał.
Po otwarciu buteleczki trafia do nas bardzo intensywny zapach olejku. Od początku wydał mi się bardzo ładny. Jest to zapach orientalny, mocny, ale nie duszący. Na włosach pozostaje do następnego mycia. Mi to absolutnie nie przeszkadzało.
Jeśli chodzi o konsystencję, to olej Sesa jest dość rzadki, lejący. Kolor tego oleju jest jasnozielony.
Co do wydajności, to buteleczka o pojemności 90ml starczyła mi na dwa tygodnie używania. U mnie jest to standardowe - 2 łyżki stołowe oleju na jedno olejowanie. Jest więc wydajny tak samo, jak wszystkie oleje, które do tej pory stosowałam. Nie mogę w jego przypadku mówić o wysokiej wydajności.
Olej Sesa ma pomagać na wypadanie włosów, na porost, w problemach z łupieżem. Włosy po nim mają być lśniące i odżywione. Czy właśnie tak zadział w przypadku moich włosów? Co do wypadania, to nie stwierdziłam niestety zmniejszenia migracji włosów z mojej głowy. Czy zadział na porost? W tej kwestii też nie mogę się za bardzo wypowiedzieć, ponieważ po pierwsze zbyt krótko używałam tego oleju, a po drugie podczas jego stosowania miałam podcinane końcówki włosów. Łupieżu nie mam, więc też nic Wam o skuteczności oleju Sesa na ten problem nie napiszę. Mogę wypowiedzieć się za to w temacie kondycjonowania włosów przez ten kosmetyk. Otóż bardzo dobrze w tej kwestii się u mnie sprawdzał. Włosy były po nim błyszczące, odżywione i mięsiste (ten efekt jest u mnie bardzo pożądany po olejowaniu). Olej trzymałam przez 2 godziny pod czepkiem i turbanem. Stosowałam go 3 razy w tygodniu. Olej za każdym razem bardzo dobrze się zmywał (nawet delikatnym szamponem). Ogólnie jestem zadowolona z działania tego oleju i raczej kupiłabym go ponownie.

Miałyście? Stosowałyście? Jakie są Wasze opinie na temat olejku Sesa? Piszcie!


Kosmetyk miałam okazję przetestować dzięki uprzejmości firmy 


Nie wpłynęło to jednak na moją opinię o tym produkcie.

Receptura olejku pochodzi ze starodawnych ajurwedyjskich pism. Składa się on z 18-tu bogatych w składniki odżywcze ziół, 5 olejków doskonale nawilżających włosy i mleka. Cała receptura przygotowana została według procesu Kshir Pak Vidhi, w którym zbilansowana mieszanka ziół połączona zostaje z mlekiem a następnie aktywowana poprzez 5 olejków. Olejek jest bogaty w witaminy C i E. Jest to środek powstrzymujący wypadanie włosów, stymuluje wzrost gęstszych, zdrowych i długich włosów, eliminuje łupież. Regularne używanie oleju powoduje że włosy stają się lśniące i zdrowe a cebulki doskonale odżywione. Olejek odpowiedni do wszelkiego rodzaju włosów. - See more at: http://www.helfy.pl/wlosy/olejki-do-wlosow/olejek-do-wlosow-sesa-180-ml#sthash.0uW3rQhY.dpuf

Inne posty na podobny temat:

20 komentarze

  1. Ja szukam czegoś co zahamuje wypadanie. Nie chcę wszystkiego po kolei próbować, tylko znaleźć coś co mi pomoże. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam i w sumie dopiero zaczynam swoją przygodę z olejowaniem włosów - wezmę go pod uwagę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam nic z tej firmy ! Ale może jak skończę obecny to się skuszę ;]

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam i baaardzo lubię :) aczkolwiek u mnie starczył na dłużej niż 2 tygodnie...
    teraz marzy mi się jeszcze wersja tropikalna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie Sesa był średni. Nie dawał jakichś spektakularnych efektów. Do tej pory stoi u mnie na półce, a to już prawie 2 lata od zakupu. Próbowałam go mieszać z maskami i innymi olejami, ale nie udało mi się go zużyć. Wolę olej ze słodkich migdałów, to mój numer 1 :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam wiele razy o nim, muszę go w końcu zakupić i wypróbować :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja przyjaciółka strasznie narzekała na zapach, dlatego jak dotąd go omijałam skutecznie ;P

    OdpowiedzUsuń
  8. nie stosowałam go,i nie wiem czy chciałabym go przetestować.

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię Sesę :) Też nie przeszkadza mi jej zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo szybko go zużyłaś! Mam włosy podobnej długości i do każdego olejowania wystarcza niecała łyżka ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojej, aż 2 łyżki dajesz, to faktycznie na króciutko starczył :)
    Bałabym się chyba go użyć, moje włosy niestety za ziółkami nie przepadają, a tu jest ich aż 18 :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nigdy go nie miałam
    : )Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Słyszałam o nim bardzo wiele opinii, w zwiazku z tym jeszcze nie odwazyłam sie go przetestowac...ale chyba to zrobie niebawem:)))

    OdpowiedzUsuń
  14. nie znam i nie słyszałam o nim wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam, ale jeszcze nie odwazylam sie polozyc na skalp ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam i chwalę :) nie wiem dlaczego wiele osób skarży się na zapach, jak dla mnie śliczny i wcale go nie czuję mając na włosach. Poluję jeszcze na Amle, natomiast na 1000% mogę polecić terapię ajurwedyjską Orientany- zahamowała mi wypadanie, a włosy po niej - bajka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie mogę się tylko wypowiedzieć w kwestii zapachu.Dzisiaj zakupiłam olej Sesa w wersji dla niej i dla niego i obydwa mają akceptowalny aromat i co ważne niezbyt intensywny (męski bardziej miętowy, przez łatwiejszy w odbiorze). Natomiast wspomnianą w powyższym poście Amlę odradzam z uwagi na zapach - mnie kojarzył się z dziegciem, podkładami kolejowymi i jakimś dawnym środkiem do wc. Do tego naprawdę intensywny - czuć było nawet na klatce schodowej, a dzieci uciekały i zamykały się w swoim pokoju...

      Usuń
  17. Ja stosowałam przez jakiś czas i byłam zadowolona. Zapach mógłby być trochę lepszy, ale konsystencja jak najbardziej fajna :)

    OdpowiedzUsuń