Hej kochane :)
Przez ostatni miesiąc miałam okazję testować nową odżywkę ze skrzypem polnym od firmy Barwa. Kosmetyk przeznaczony do włosów wypadających miał mi służyć raczej jako zwykła odżywka, ponieważ ostatnimi czasy na szczęście nie borykam się z migracją włosów z głowy. Zobaczcie czy ten preparat spisał się u mnie dobrze. Zapraszam do lektury dalszej części posta :)
Odkryj magiczną moc ziół! Barwa Ziołowa to linia kosmetyków oparta na dobroczynnym działaniu naturalnych składników.
Zawarty w odżywce wyciąg z młodych pędów skrzypu polnego, wzbogacony ekstraktem z róży jerychońskiej, wzmacnia i nawilża osłabione włosy oraz zapobiega ich wypadaniu i osłabieniu. Specjalnie dostosowane pH zamyka łuskę włosa, dodając blasku i regenerując zniszczone końcówki. Odżywka ma działanie antystatyczne, zapobiega plątaniu włosów i ułatwia ich rozczesywanie. Nie zawiera silikonów i parabenów.
Odżywkę do włosów wypadających Skrzyp Polny możemy z łatwością kupić w sklepie internetowym jej producenta. Koszt tego kosmetyku to 5,99zł / 250ml.
Odżywka zamknięta jest w dość dużej butli wykonanej ze średnio twardego plastiku. Butelka jest brązowa, lekko przezroczysta, oklejona etykietkami o ładnej grafice. Całość sprawia bardzo estetyczne wrażenie. Butelka zakończona jest atomizerem w formie rozpylacza aerozolu. Aplikacja tego produktu jest łatwa oraz czysta.
Odżywka ma kolor przezroczysty i posiada konsystencję wody. Zapach tego kosmetyku jest bardzo intensywny, bardzo ziołowy, ale po nałożeniu preparatu na włosy nie pachnie on już tak mocno, można by powiedzieć, że po chwili nie jest on już właściwie wcale wyczuwalny.
Używałam tej odżywki niezbyt długo, ponieważ strasznie obciążała oraz jakby przetłuszczała moje włosy. Preparat rozpylałam na wilgotne pasma tylko i wyłącznie od ucha w dół, nie aplikowałam kosmetyku u nasady, po czym pozostawiałam włoski do naturalnego wyschnięcia. Jest to bowiem odżywka, której nie spłukujemy po nałożeniu. Pomimo tego po wyschnięciu fryzura za każdym razem była przyklapnięta, tłusta i wyglądało to tak jakbym nie myła głowy od co najmniej tygodnia. Niestety nie polubiłam się z tą odżywką. Oddałam ją mojej siostrze, która ma dość suche, kręcone włosy. Może u niej się lepiej sprawdzi i nie spowoduje przetłuszczania oraz przyklapu.
Miałyście tą odżywkę? Co o niej sądzicie? Piszcie mi o tym w komentarzach pod tym postem.
A tymczasem się z Wami żegnam. Buziaczki :*
Przez ostatni miesiąc miałam okazję testować nową odżywkę ze skrzypem polnym od firmy Barwa. Kosmetyk przeznaczony do włosów wypadających miał mi służyć raczej jako zwykła odżywka, ponieważ ostatnimi czasy na szczęście nie borykam się z migracją włosów z głowy. Zobaczcie czy ten preparat spisał się u mnie dobrze. Zapraszam do lektury dalszej części posta :)
Odkryj magiczną moc ziół! Barwa Ziołowa to linia kosmetyków oparta na dobroczynnym działaniu naturalnych składników.
Zawarty w odżywce wyciąg z młodych pędów skrzypu polnego, wzbogacony ekstraktem z róży jerychońskiej, wzmacnia i nawilża osłabione włosy oraz zapobiega ich wypadaniu i osłabieniu. Specjalnie dostosowane pH zamyka łuskę włosa, dodając blasku i regenerując zniszczone końcówki. Odżywka ma działanie antystatyczne, zapobiega plątaniu włosów i ułatwia ich rozczesywanie. Nie zawiera silikonów i parabenów.
Odżywkę do włosów wypadających Skrzyp Polny możemy z łatwością kupić w sklepie internetowym jej producenta. Koszt tego kosmetyku to 5,99zł / 250ml.
Odżywka zamknięta jest w dość dużej butli wykonanej ze średnio twardego plastiku. Butelka jest brązowa, lekko przezroczysta, oklejona etykietkami o ładnej grafice. Całość sprawia bardzo estetyczne wrażenie. Butelka zakończona jest atomizerem w formie rozpylacza aerozolu. Aplikacja tego produktu jest łatwa oraz czysta.
Odżywka ma kolor przezroczysty i posiada konsystencję wody. Zapach tego kosmetyku jest bardzo intensywny, bardzo ziołowy, ale po nałożeniu preparatu na włosy nie pachnie on już tak mocno, można by powiedzieć, że po chwili nie jest on już właściwie wcale wyczuwalny.
Używałam tej odżywki niezbyt długo, ponieważ strasznie obciążała oraz jakby przetłuszczała moje włosy. Preparat rozpylałam na wilgotne pasma tylko i wyłącznie od ucha w dół, nie aplikowałam kosmetyku u nasady, po czym pozostawiałam włoski do naturalnego wyschnięcia. Jest to bowiem odżywka, której nie spłukujemy po nałożeniu. Pomimo tego po wyschnięciu fryzura za każdym razem była przyklapnięta, tłusta i wyglądało to tak jakbym nie myła głowy od co najmniej tygodnia. Niestety nie polubiłam się z tą odżywką. Oddałam ją mojej siostrze, która ma dość suche, kręcone włosy. Może u niej się lepiej sprawdzi i nie spowoduje przetłuszczania oraz przyklapu.
Miałyście tą odżywkę? Co o niej sądzicie? Piszcie mi o tym w komentarzach pod tym postem.
A tymczasem się z Wami żegnam. Buziaczki :*
Kosmetyk miałam okazję przetestować dzięki uprzejmości firmy
Nie wpłynęło to jednak na moją opinię o tym produkcie.














