Yoskine Asayake Pure - termo-oczyszczający zabieg wulkaniczny - peeling oraz maska

środa, lipca 13, 2016

Cześć kochane! :)

Dziś co nieco do pielęgnacji twarzy. Tym razem kilka słów o zabiegu wulkanicznym Yoskine, który składa się z maseczki oraz z peelingu. Jest to rozgrzewająca pielęgnacja, która ma na celu oczyszczenie porów oraz wyrównanie i zmatowienie skóry twarzy. Czy tak właśnie zadziałały te produkty? O tym napiszę Wam poniżej.

Wulkaniczny, dwuetapowy zabieg oczyszczający i zmniejszający pory, nadający cerze jedwabisty mat.

Krok 1 – sauna-peeling zeolitowy.
Zawiera ścierające granulki oraz drobinki Zeolitu, które po nałożeniu na wilgotną skórę doprowadzają do reakcji termicznej. Pod jej wpływem skóra rozgrzewa się, otwierają się pory, a następnie usuwane są zanieczyszczenia i nadmiar łoju.

Krok 2 – czarna maska z lawy.
Bio-aktywna glinka z lawy wulkanicznej, która oczyszcza pory, a następnie je zamyka wyraźnie zmniejszając widoczność wszelkich nierówności na skórze. Kompleks oligoelementów i ekstraktu z kory Enantia Chlorantha nadaje cerze idealny matowy efekt, jedwabistą gładkość i zdrowy koloryt.


Asayake Pure termo-oczyszczający zabieg wulkaniczny możemy kupić na stronie internetowej Yoskine. Sądzę, że otrzymamy go również w większych drogeriach stacjonarnych. Cena tego produktu to 5,98zł / sztukę.

Peeling oraz maseczka opakowane są we wspólnej saszetce o bardzo estetycznym wyglądzie. Jest połyskująca, biało-srebrna, przyciągająca do siebie wzrok. Saszetka przedzielona jest na pół. W jej górnej części znajduje się peeling, w dolnej zaś maseczka.

Zaczynamy od zrobienia peelingu. Jest on dość gęsty, ale raczej drobnoziarnisty. Podczas nakładania go na skórę faktycznie czujemy ciepło. Nie jest to zabieg nieprzyjemny, wręcz przeciwnie. Podczas rozgrzewania się peelingu czujemy, że naprawdę działa. Po zmyciu produktu nasza skóra jest wygładzona i bardzo miękka w dotyku, jakby dogłębnie oczyszczona.
Krokiem drugim jest nałożenie maseczki z lawy. Jest to glinka, którą pozostawiamy na skórze przez 20 minut po czym usuwamy wacikiem. Działa bardzo przyjemnie, odprężająco oraz wygładzająco na skórę. Jest ona ładnie zmatowiona, ale u mnie ten efekt utrzymywał się tylko przez krótki czas. W tym względzie maska ta nie dała niestety rady. Poza tym byłam zadowolona z efektów jakie te dwa produkty dawały na mojej buzi. Myślę, że warto sięgnąć po ten zabieg. Bardzo przyjemnie się go stosowało. Polecam!


Kosmetyk miałam okazję przetestować dzięki uprzejmości firmy
Nie wpłynęło to jednak na moją opinię o tym produkcie.

Inne posty na podobny temat:

2 komentarze

  1. Nakręciłaś mnie i chętnie go wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawy zabieg - do wypróbowania na lato :)

    OdpowiedzUsuń