Suchy olejek do opalania z olejkami marula i macadamia SPF15 Dax Sun

środa, czerwca 29, 2016

Hej dziewczyny!

Ponieważ lato i upały już w pełni postanowiłam, że czas na zadbanie o ochronę przeciwsłoneczną mojej skóry. Do tego celu wybrałam suchy olejek z filtrami SPF15 przeznaczony do jasnej karnacji, takiej bowiem jestem właścicielką. Zwykle miałam okazję używać balsamów ochronnych, ale nigdy jeszcze chyba nie miałam do czynienia z olejkiem. Dlatego też postanowiłam wypróbować olejek firmy Dax Sun. Jeśli jesteście ciekawe jak się u mnie sprawdzał to zapraszam do dalszej części posta.


Zapewnia bezpieczeństwo skórze o jasnej karnacji i średniej wrażliwości na promienie słoneczne.
Optymalna ochrona przed UVA zmniejsza ryzyko wystąpienia alergii słonecznych oraz długoterminowych uszkodzeń skóry. Najwyższej jakości filtry UVA/UVB, zgodne ze standardem UE, zapewniają skuteczną ochronę przed oparzeniem słonecznym. Wysoka wodoodporność preparatu zapewnia ochronę również podczas kąpieli.
Bogata formuła zawierająca oleje: macadamia i marula oraz kompleks wit. E, C, F wzmacnia ochronną barierę skóry, regeneruje i zabezpiecza przed przesuszeniem oraz niekorzystnym działaniem słońca, wiatru i wody.
Szybko się wchłania i nie zostawia tłustej warstwy, przez co piasek nie przykleja się do skóry.

Suchy olejek do opalania z olejkami marula i macadamia SPF15 można kupić w sklepie internetowym Dax Sun lub w drogeriach stacjonarnych. Ten kosmetyk jest w cenie 22,99zł / 150ml.

Kosmetyk umieszczony jest w zgrabniutkim i bardzo poręcznym, plastikowym opakowaniu w formie buteleczki. Całość utrzymana jest w kolorach brązu i żółtego, co oczywiście ma kojarzyć nam się z opalenizną oraz słońcem. Mi przynajmniej od razu przyszły na myśl te dwie rzeczy kiedy tylko ujrzałam produkt. Butelka zamykana jest korkiem, pod którym znajduje się aplikator w formie pompki. Jest to fajny, czysty i wygodny sposób nanoszenia kosmetyku.


Olejek jest bezbarwny, ma dość intensywny zapach, który nie mam pojęcia do czego mogłabym porównać. Dla mnie nie jest to zbyt śliczny aromat, ale też nie śmierdzi. Dość długo utrzymuje się na skórze po aplikacji. Za ten dziwny zapaszek daję mały minus temu produktowi.
Konsystencja olejku jest lekko oleista, ale nie jest to jakiś gęsty preparat, powiedziałabym, że nawet bardzo rzadki, ale tłusty. Po zaaplikowaniu go na skórę tworzy on na niej lekką powłoczkę, skóra mocno się błyszczy, co ładnie podkreśla już uzyskaną opaleniznę. Kosmetyk jest, tak jak już wcześniej wspominałam, bardzo tłusty, dlatego trzeba uważać aby ubrania nie miały z nim kontaktu.


Czy ten suchy olejek okazał się hitem czy kitem? W mojej ocenie jest to dobry produkt o fajnym i skutecznym działaniu. Moja skóra podczas kontaktu z pierwszymi letnimi promieniami słońca opala się na czerwono lub w jakieś kropeczki. Po zastosowaniu olejku nic takiego nie wystąpiło. Lekkie zaczerwienienie oczywiście było, ale nie tak drastyczne jak bez użycia filtra ochronnego. Myślę więc, że w tym względzie, chyba najważniejszym, sprawdził się rewelacyjnie. Poza tym ładnie pielęgnował skórę i dbał o nią. Wyglądała po nim zdrowo i pięknie. Zdecydowanie mogę polecić ten produkt osobom o jasnej karnacji, które chcą zapewnić swojej skórze skuteczną ochronę.

Życzę Wam słonecznego i udanego dzionka! Papa! :)


Kosmetyk miałam okazję przetestować dzięki uprzejmości firmy
Nie wpłynęło to jednak na moją opinię o tym produkcie.

Inne posty na podobny temat:

2 komentarze

  1. Ja używam filtra z Ziaji i jestem mu wierna, ale ten też mnie kusił

    OdpowiedzUsuń