Peeling do ust DIY czyli własnoręcznie zrobiony, smaczny i pachnący mały zdzieraczek :)

sobota, czerwca 20, 2015

Cześć :)

Od dawna już zbierałam się do tego, aby wykonać swój pierwszy w życiu, własnoręcznie zrobiony kosmetyk. Ponieważ nie mam w tych sprawach żadnego doświadczenia stwierdziłam, że zacznę od czegoś prostego i banalnego. Padło więc na peeling do ust! :) Nie jest to skomplikowane, wręcz dziecinnie proste zadanie, więc tym bardziej ochoczo zabrałam się do tworzenia mojego pierwszego kosmetyku DIY. Powiem Wam, że wyszło mi niezłe cacko :) Zobaczcie same jakie to łatwe, a może i Wy skusicie się na zrobienie sobie takiego fajnego zdzieraczka. Zapraszam do lektury :)




Do wykonania peelingu do ust potrzeba nam naprawdę niewiele składników. Otóż najprostszą wersję (ja taką właśnie popełniłam) stworzycie z takich oto rzeczy:

- cukier biały
- oliwa z oliwek
- aromat do ciast
- barwnik.




Tego właśnie użyłam do wykonania mojego peelingu. Oczywiście cukier biały możemy zastąpić brązowym, oliwę dowolnymi olejami, które nadają się do spożycia (np. olej kokosowy, olej z pestek winogron). Do naszego peelingu możemy też dodawać przeróżne inne składniki, np. wiórki kokosowe, cynamon itp. W dalszej części posta podam Wam jeszcze dwie inne wersje peelingu.

Otóż składników bierzemy naprawdę mało. Bazę naszego kosmetyku stanowi cukier oraz olej (w stosunku 3:1 czyli 3 łyżeczki cukru + 1 łyżeczka oliwy). Po połączeniu tych dwóch produktów powinniśmy uzyskać masę o konsystencji mokrego piasku na plaży. Dokładnie taką :)




Do tak powstałej masy możemy dodać aromat oraz barwnik. To umili nam na pewno korzystanie z peelingu. Aromatu - kilka kropelek, barwnika - około 2-3 krople. Mi posłużył aromat pomarańczowy i czerwony barwnik. Wszystko razem mieszamy i voila! Nasz peeling do ust jest już gotowy! :) Prawda, że to banalnie proste? Ja swój peeling umieściłam w małych, zakręcanych plastikowych pudełeczkach, w których, same przyznajcie, prezentuje się naprawdę super :)




Taki specyfik możemy przechowywać w lodówce przez okres około 1 miesiąca. Nie dłużej i tylko w lodówce, nie zawiera on bowiem żadnych konserwantów i zwyczajnie może nam się popsuć. Pamiętajmy też, żeby wybierać barwniki tylko w kolorze ust (najlepiej po prostu kupić czerwony). Inne, na przykład niebieski, zabarwią nasze wargi na sino, a tego chyba wolałybyśmy uniknąć :P

Sądzę, że taki własnoręcznie wykonany i ładnie zapakowany peeling będzie stanowił fajny i oryginalny prezent dla bliskiej osoby. Warto więc zrobić go z myślą o kimś, a niekoniecznie tylko dla siebie :) Co o tym myślicie?




Poniżej podaję Wam jeszcze przepisy na dwie inne wersje peelingu. Ja z całą pewnością niedługo stworzę sobie takie cudeńka :)

Peeling cynamonowy

- cukier brązowy
- oliwa / olej
- cynamon
(w tej wersji nie dodajemy już barwnika, ponieważ nasz peeling dzięki brązowemu cukrowi, a przede wszystkim dzięki cynamonowi będzie miał brązowiutki, ładny kolorek).

Peeling Rafaello

- cukier biały
- olej kokosowy
- wiórki kokosowe
- aromat migdałowy.

Czujecie się skuszone peelingami DIY? Ja nie żałuję, że zdecydowałam się w końcu na zrobienie swojego. Pięknie się prezentuje, ślicznie pachnie, działa i jest pyszny :P a w dodatku jest to moje własne dzieło, z którego tym bardziej jestem dumna. Polecam Wam przygotowanie sobie takiego małego cudaka, który z pewnością umili Wam czas spędzony w łazience podczas Waszej pielęgnacji :) Nasze usta też zasługują na odrobinę rozpieszczenia.

Jestem bardzo ciekawa czy Wy podejmujecie się wykonywania samodzielnie kosmetyków? Jeśli tak, to co do tej pory udało Wam się stworzyć? Może macie dla mnie jakieś propozycje, które mogłabym wykorzystać? Byłoby mi miło, gdybyście podlinkowały mi jakieś posty, w których przedstawiacie swoje kosmetyki DIY. Chętnie coś bym od Was "ściągnęła" ;) Tak że dzielcie się ze mną swoimi przepisami jeśli tylko macie na to ochotę :)

Przesyłam buziaczki :*

Inne posty na podobny temat:

16 komentarze

  1. Peeling wygląda apetycznie, chociaż fajnym by było znalezienie naturalnego barwnika :) Podoba mi się wersja z olejem kokosowym, muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda ciekawie, ale ja jestem zbyt leniwa i nie bardzo mi się chce wyrobić coś swojego :) może spróbuję zrobić ten peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda ciekawie, ale ja jestem zbyt leniwa i nie bardzo mi się chce wyrobić coś swojego :) może spróbuję zrobić ten peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny pomysł :)
    Też muszę spróbować. Szkoda tylko, że trzeba te peelingi trzymać w lodówce. To tak strasznie daleko od łazienki... ;-P

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie wygląda. Może kiedyś spróbuję, chociaż znając mnie pewnie nie będzie mi się chciało :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Też się zabieram do zrobienia peelingu do ust, ale jakoś mi to nie wychodzi xD

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny pomysł z tym peelingiem, wygląda ciekawie a jak dokładnie działa? Chyba bała bym się użyć peelingu do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ładnie wygląda :) Może i ja sobie robię taki peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Peelingi są super :)
    Ale pomysł i przepisy były u Rlm :/

    OdpowiedzUsuń
  11. super wygląda :) ja robiłam podobny, z miodem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakie to proste, muszę kupić barwniki!

    OdpowiedzUsuń
  13. wygląda świetnie, pewnie pachnie niesamowicie ;) ja jak czuję, że moje usta potrzebują pomocy to biorę trochę cukru i tyle :D

    OdpowiedzUsuń
  14. fajna sprawa stworzyć coś samemu;D ja bym pominęła barwnik ;)

    OdpowiedzUsuń