Olejek Odżywienie włosów Łaźnia Agafii z butelką filtrującą zioła!

sobota, kwietnia 25, 2015

Hej kochane :)

Dziś chciałabym Wam przedstawić moją opinię o kosmetyku, który już dawno chciałam wypróbować, a całkiem niedawno nadarzyła mi się ku temu wspaniała okazja. Mówię tu o olejku do włosów Łaźnia Agafii, który umieszczony jest w butelce filtrującej zioła. Najbardziej ciekawiło mnie to opakowanie i jego działanie w praktyce, więc ochoczo przystąpiłam do testów, kiedy to otrzymałam ten olej w ramach mojej współpracy z Drogerią Cytrynową.







Działanie tego leczniczego olejku nastawionego na  nasionach ziół, nakierowano na pełne odżywienie i regenerację włosów uszkodzonych. Dzięki wysokiej zawartości witamin i mikroelementów, olej łatwo przenika w skórę głowy, rozgrzewa i intensywnie odżywia każdy włos na całej długości, przywraca włosom połysk i miękkość. Działa efektywnie, nie obciążjąc włosów. Olejek z papryczki pobudza cyrkulację krwi i dopływ odżywczych substancji do cebulek włosowych, stymuluje wzrost włosów. Koper włoski ma silne działanie antyoksydacyjne, sprzyja wzmocnieniu włosów. Ostropest plamisty jest  bogaty w witaminy K, E i aminokwasy, głęboko odżywia włosy i chroni je przed negatywnym wpływem czynników zewnętrznych.




Arctium Lappa Seed Oil (olejek łopianowy) Organic Pinus Sibirica Seed Oil (organiczny olejek cedrowy), Capsicum Annumm Seed (nasiona papryczki chili), Foeniculum Vulgare (Fennel) Oil (olejek kopru włoskiego), Silybum Marianum Seed (nasiona ostropestu plamistego),  Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil (olej słonecznikowy), Olea Europaea (Olive) Fruit Oil (oliwa z oliwek), Organic Hippophae Rhamnoides Fruit Oil (organiczny olejek  rokitnikowy), Organic Beeswax (organiczny pszczeli wosk), Tocopherol, Organic Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Oil (organiczny olejek rozmarynu), Salvia Officinalis (Sage) Oil (olejek szałwii leśnej), Mentha Piperita (Peppermint) Oil (olejek mięty pieprzowej), Pimpinella Anisum (Anise) Fruit Oil (olejek anyżowy), Betula Alba Bud Oil (olejek z kotków brzozowych) , Urtica Dioica (Nettle) Oil (olejek pokrzywowy), Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Oil (olejek lnu syberyjskiego), Abies Sibirica Oil (olejek pichtowy).




Olejek otrzymamy za pośrednictwem Internetu, na przykład w sklepie Drogeria Cytrynowa. Kosmetyk dostępny jest pod linkiem (KLIK) a jego cena wynosi 26zł / 250ml.




Olejek do włosów umieszczony jest w butelce wykonanej z przezroczystego, dość miękkiego plastiku. Grafika na naklejce jest bardzo ładna, elegancka i przyciągająca do siebie wzrok. Butelka zakończona jest nakrętką, przez którą niestety czasami przelatuje troszkę kosmetyku. Trzeba więc pamiętać, aby dokładnie zakręcać opakowanie naszego produktu. Po otwarciu korka widzimy sporawą dziurkę, przez którą aplikujemy olej.




Nie byłoby nic dziwnego, czy wyróżniającego w opakowaniu tego kosmetyku, jeśliby nie plastikowa, gruba rurka, która biegnie od samego spodu aż do góry buteleczki. Rurka jest przezroczysta i dzięki temu widzimy, że po same brzegi wypełniona jest ona nasionkami ziół. Jeżeli przyjrzymy się dokładniej możemy dostrzec, że w rurce są trzy warstwy nasion.




Rurka pełni rolę filtra - przepływający przez nią i przez nasionka olej wydobywa z nich wszystko co tylko najlepsze dla odżywienia naszych włosów. Moim zdaniem jest to super sprawa i świetny pomysł, z którym spotykam się po raz pierwszy. Wielki plus dla producenta! W dodatku filtr z nasionkami ziół dodaje butelce bardzo interesujący, niepowtarzalny wygląd.


 

Olej ma średnio gęstą konsystencję i jest koloru jasnożółtego. Zapach kosmetyku jest intensywny, mocno ziołowy, ale przyjemny dla nosa. Mi bardzo przypadł do gustu. Po zmyciu oleju aromat ten nie jest już jednak wyczuwalny na włosach. Aplikacja kosmetyku jest w porządku, ale nie idealna, ponieważ przez dość dużą dziurkę, przez którą wydobywa się olej wraz z nim przedostają się również nasiona, co jest dość irytujące podczas nakładania preparatu. Można dostać szału kiedy wylewamy go bezpośrednio na głowę i ziarenka wplątują się nam we włosy.




Olejek nakładałam na skórę głowy oraz całą długość włosów na 60 minut pod czepek. Stosowałam ten preparat jeden raz w tygodniu. Głównym moim wymogiem co do tego oleju było przyspieszenie porostu włosów, a ponieważ moja porostowa kuracja wymagała stosowania jeszcze innych rzeczy (głównie wcierki), dlatego właśnie olej znajdywał się na moim skalpie tylko raz na tydzień. Czy pomógł w uzyskaniu dodatkowych centymetrów? Sądzę, że sam w sobie nie, ponieważ zbyt rzadko miał kontakt ze skórą mojej głowy. Muszę jednak przyznać, że moje włosy bardzo go polubiły, były po nim naprawdę mięciutkie i bardzo mięsiste, a ten efekt po olejowaniu wręcz uwielbiam. Skalp również dobrze reagował na ten kosmetyk, nie był w żadnym stopniu przez niego podrażniony. Olej dobrze zmywał się z włosów i nawet delikatniejszy szampon dawał sobie z nim radę. Jeśli chodzi o właściwości regeneracyjne oleju to tego nie mogłam zauważyć, ponieważ moje włosy są w tej chwili zdrowe na całej długości.

Podsumowując jestem zadowolona z działania tego oleju i cieszę się, że mogłam go w końcu wypróbować. Na pewno kupiłabym ten preparat ponownie, ponieważ moje włosy bardzo się z nim polubiły. A czy Wy miałyście już te olejki z rurkami filtrującymi? Jestem ciekawa jak się u Was spisywały.

Pozdrawiam Was serdecznie. Buziaki :* Pa!




Kosmetyk miałam okazję przetestować dzięki uprzejmości firmy
Nie wpłynęło to jednak na moją opinię o tym produkcie.

Inne posty na podobny temat:

14 komentarze

  1. Ja mam już 2 butelkę! Uwielbiam ten olej :) Świetnie wpływa na moje włosy, baby hair, które mi po nim wyrosły nie jestem w stanie ujarzmić :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie wygląda przez te zioła tak naturalnie, zapisuje go do listy zakupów na przyszłość ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam jeszcze. ale cena nie jest za duża więc pewnie będę miała :)
    poleksandra.blogspot.com KLIK

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie miałam tego olejku:-) muszę się za nim rozglądnąć, świetny skład i fajny pomysł z tą rurką, nigdy czegoś podobnego nie widziałam:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz słyszę o takim opakowaniu, bardzo ciekawe:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny :) Ja miałam łopianowy z papryczką :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda na prawdę niesamowicie!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz o nim słyszę. Ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Od jakiegoś czasu podoba mi się ten olejek :)

    OdpowiedzUsuń
  10. tego jeszcze nie było :) zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szaleństwo. Wpadłabym w rozpacz, gdyby w moje suche i splątane włosy weszły jeszcze jakieś nasionka.

    OdpowiedzUsuń