Lekki krem brzozowy do twarzy Sylveco - recenzja

środa, maja 07, 2014

Cześć :)

W moim dzisiejszym poście pragnę zrecenzować Wam kosmetyk do twarzy. Jest nim mianowicie lekki krem brzozowy firmy Sylveco. Hypoalergiczny, ziołowy, regeneracyjny i delikatny - czy rzeczywiście okazał się tak świetny, jak zapewnia nas producent na opakowaniu?




1. Opis producenta

Hypoalergiczny lekki krem brzozowy jest przeznaczony do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju cery wymagającej regeneracji.
Zawiera ekstrakt z kory brzozy, który dzięki właściwości pobudzania syntezy kolagenu i elastyny, zwiększa sprężystość skóry i skutecznie opóźnia procesy starzenia. W kremie zastosowano połączenie ekstraktu z aloesu oraz ksylitol
o działaniu wybitnie nawilżającym i zmiękczającym. Naturalne oleje roślinne i masło karite odbudowują warstwę wodno-lipidową i w połączeniu z alantoiną zapewniają skórze szybkie ukojenie. Dodatek witaminy E zabezpiecza ją przed negatywnym wpływem środowiska. Ekstrakt z mydlnicy lekarskiej, zawierający saponiny, ułatwia wnikanie składników aktywnych głębiej do skóry. Krem może być stosowany pod makijaż oraz na okolice przemęczonych oczu.

Wskazania: do pielęgnacji skóry odwodnionej, przesuszonej, zmęczonej, narażonej na działanie czynników szkodliwych (słońce, dym tytoniowy).
Na noc lub w okresie zimowym, w celu pewniejszej ochrony i szybkiej regeneracji, dobrze jest stosować również krem brzozowy z betuliną.

Działanie:

- chroni skórę wymagającą odnowy
- przywraca właściwy poziom nawilżenia
- zwiększa elastyczność.

2. Skład

Woda,  Olej z pestek winogron,  Olej sojowy,  Ksylitol,  Sorbitan Stearate & Sucrose Cocoate,  Masło karite (Shea),  Stearynian glicerolu,  Olej arganowy,  Olej jojoba,  Kwas stearynowy,  Alkohol cetylostearylowy,  Alkohol benzylowy,  Betulina,  Witamina E,  Ekstrakt z aloesu,  Alantoina,  Guma ksantanowa,  Kwas dehydrooctowy,  Ekstrakt z mydlnicy lekarskiej,  Lupeol,  Kwas oleanolowy,  Kwas betulinowy.

3. Cena i dostępność

Kosmetyk możemy zakupić na sklepie internetowym firmy Sylveco za cenę 27,91zł / 50ml lub w niektórych sklepach stacjonarnych wypisanych TUTAJ. Krem jest więc łatwo dostępny.

4. Moja opinia

Krem brzozowy dostajemy w bardzo poręcznej, małej, podłużnej buteleczce wykonanej z bardzo twardego plastiku, która dodatkowo zapakowana jest w elegancki, zaplombowany kartonik. Buteleczka jest nieprzezroczysta, więc w żaden sposób nie możemy określić zużycia produktu. Według mnie jest to minus, ponieważ ja lubię widzieć, czy kosmetyk, który używam sięga już dna. W tym przypadku pozostaje to wielką niewiadomą. Plus natomiast za rodzaj aplikacji - jest to pompka, która nie pozwala na przedostanie się zanieczyszczeń do środka opakowania. Przedłuża to więc czas przydatności kosmetyku do użycia. Pompka nie zacina się, krem bardzo łatwo się przez nią wydostaje. Na buteleczce umieszczone są estetyczne naklejki, które nie zdzierają się podczas użytkowania produktu. Za to też duży plus.
Krem aplikuję na skórę twarzy codziennie rano i wieczorem. Jak wspominałam wcześniej opakowanie nie pozwala na określenie ilości zużycia, nie wiem więc ile go do tej pory wykorzystałam (stosuję już ponad miesiąc). Krem cały czas jednak ładnie wydostaje się z opakowania, nie słyszę charakterystycznych "bąbli" powietrza w pompce, więc domyślam się, że jeszcze sporo go zostało. Śmiem więc twierdzić, że jest bardzo wydajny.
Konsystencja kremu jest niezbyt gęsta, ale dzięki temu krem sprawia wrażenie naprawdę lekkiego.




Błyskawicznie się wchłania w skórę, za co daję mu kolejny wielki plus, ponieważ nie znoszę kosmetyków, na których wchłonięcie trzeba czekać wieki. Nie pozostawia też na powierzchni skóry żadnego filmu, za co także wielkie dzięki dla producenta.
Zapach kosmetyku jest bardzo naturalny i delikatny, bowiem nie znajdziemy w jego składzie żadnych substancji perfumujących. To kolejny pozytyw jak dla mnie. Generalnie skład tego kremu jest świetny. Kremik nie zapycha, po jego użyciu moja skóra jest ukojona, znikają wszelkie zaczerwienienia. Nie powoduje pojawiania się niechcianych niespodzianek na mojej twarzy, powiedziałabym nawet, że po jakimś czasie używania krem je wyraźnie zredukował, za co jestem mu niezmiernie wdzięczna. Moja cera stała się bardzo ładnie nawilżona, poprawił się również jej koloryt. Krem świetnie nadaje się też pod makijaż.
Widzę właściwie same plusy tego kosmetyku. Przyczepić się mogę jedynie do opakowania, przez które nie widać zużycia. Ale to jest mały mankament w porównaniu do zbawiennego działania tego produktu na skórę mojej twarzy. Z całą pewnością kupiłabym ten krem ponownie. Polecam!

Jestem bardzo ciekawa, czy miałyście do czynienia z tym kremikiem? Jakie macie o nim zdanie? A może dopiero planujecie jego zakup? Piszcie!

Pozdrawiam Was ciepło :)



Kosmetyk miałam okazję przetestować dzięki uprzejmości firmy

Sylveco

Nie wpłynęło to jednak na moją opinię o tym produkcie.













Inne posty na podobny temat:

36 komentarze

  1. Miałam kilka próbek tego kremu i niestety zapchały mnie, także na pełnowartościowy produkt się nie zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nic takiego nie miało miejsca. Jestem bardzo zadowolona z tego kremiku, jak z żadnego do tej pory :)

      Usuń
  2. Faktycznie bardzo fajne opakowanie plus za pompkę - zdecydowanie :) Skład też interesujący, tylko czy ten krem dostatecznie nawilży moją mega przesuszoną skórę? Czy nie okaże się za"ubogi" - no i ja uwielbiam cięższe konsystencje...
    Bardzo fajny blog,ja obserwuję a w wolnej chwili ...
    http://lardyka.blogspot.com/
    Pozdrawiam cieplutko :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam na blogu dziewczyny ze skórą suchą, że dla niej był za słaby - jest to lekki krem. Mi akurat pomógł - miałam przesuszoną miejscowo skórę po kwasach, a on fajnie ją nawilżył i załagodził wszystko :)

      Usuń
    2. Dla bardzo suchej skóry może się ten krem nie sprawdzić. Nie takie jest bowiem jego przeznaczenie. Sylveco ma też w swojej ofercie krem brzozowy, ale o trochę innym, "cięższym" składzie. Może ten nadałby się dla bardziej suchej cery.

      Usuń
  3. super ze napisalas gdzie kupic stacjonarnie , nie szukałabym w tym miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Teraz używam czwartego opakowania kremu Sylveco - miałam dwa brzozowe i dwa rokitnikowe. Jeśli używasz miesiąc po całej pompce rano i wieczorem (starcza spokojnie na szyję i dekolt) - niedługo Ci się skończy.
    Też uwielbiam te kremy, w końcu moja skóra jest nawilżona, a się nie zapycha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że się skończy niedługo, bo bardzo się moja skóra twarzy z tym kremikiem polubiła.

      Usuń
  5. bałabym się masła shea w składzie :-) ja już mam swojego ulubieńca nawilżającego i chyba go narazie z niczym nie zdradzę :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki jest Twój ulubieniec? Zdradzisz? ;)

      Usuń
  6. Nie znalazłam jeszcze mojego ulubieńca, więc chętnie wypróbuję :) W składzie nie podoba mi się kilka składników:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A które składniki Ci się nie podobają?

      Usuń
  7. Widać zużycie! Tylko popatrz pod lampę !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrzyłam i nie widzę ;) Chyba jakaś ślepa jestem już :P

      Usuń
  8. Bardzo podoba mi się skład tego kosmetyku. Mnie ostatnio strasznie obsypało i wymyślam cuda aby się tego pozbyć... kremy, maseczki bla bla... nic nie działa. U mnie szczerze powiedziawszy rzadko się który krem się sprawdza ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem szczerze, że ja też mam problem z dobraniem sobie dobrego kremu do twarzy :( Ten akurat mnie zachwycił.

      Usuń
  9. Wstyd, nie miałam jeszcze nic z Sylveco. Muszę to nadrobić skoro stacjonarnie też wiem gdzie dostać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadrabiaj koniecznie, bo warto! :) Mają naprawdę fajne produkty.

      Usuń
  10. Nakładam go co prawda wyłącznie na noc, ponieważ za dnia nie smaruję buzi żadnymi podkładami, a po kremie lubi się świecić.
    Mimo wszystko sprawdza się wyśmienicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wyobrażam sobie, że nie nałożę kremu na twarz rano i wieczorem.

      Usuń
  11. Kremiku nie miałam, w sumie nie miałam nic z tej firmy, ale czytam o nich same dobre rzeczy więc może wkrótce wypróbuję ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci kochana! Kosmetyki tej firmy uzależniają :)

      Usuń
  12. ciekawy post, ale co mnie najbardziej zachwyca to Twoje włosy! piękne!

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam kosmetyki Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię tę firmę, dostałam kilka próbek kremów Sylveco w ramach zakupów w jakimś sklepie internetowym, ale po tym miałam wysyp niespodzianek, więc raczej się na niego nie skuszę. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że się nie sprawdziły u Ciebie kremiki Sylveco :(

      Usuń
  15. mam ochotę na kilka produktów z tej firmy, bo same zachwyty słyszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można się zachwycić, jak się poużywa kosmetyków od tej firmy :) Polecam Ci :)

      Usuń
  16. nie miałam jeszcze nic z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Czytałam wiele pozytywnych opinii o nim, oczywiście było też kilka tych negatywnych, że zapychał. ; D

    OdpowiedzUsuń