Sposoby na wzmocnienie, zagęszczenie oraz szybszy porost włosów

środa, stycznia 15, 2014

Chyba każda z Nas chciałaby, aby jej włosy były zdrowe, silne i pełne blasku. Właścicielki przerzedzonych włosów marzą o zwiększeniu ich gęstości, a dziewczyny z krótkimi włosami chciałyby jak najszybciej zapuścić swoje pasma aby mieć długie i godne pozazdroszczenia pukle.
Jest wiele przyczyn, które mogą powodować przerzedzanie włosów, ich wypadanie czy utratę blasku oraz sił witalnych. Jednym z nich może być stres, innym zła dieta (zimą często uboga w owoce i warzywa) czy niska temperatura (o tej porze roku, jaką właśnie teraz mamy). Jeżeli nasze problemy z włosami (typu wypadanie) utrzymują się przez okres około 2-3 miesięcy, to nie mamy powodów do niepokoju. Jest to normalne, że czasem (a najczęściej właśnie zimą) nasze pukle przechodzą gorszy okres. Jeżeli jednak objawy trwają już u nas dłużej, to koniecznie musimy udać się do lekarza, bowiem czasem przyczyną problemów z włosami są choroby, np. niedoczynność tarczycy. Także niektóre leki mogą niekorzystnie wpływać na kondycję naszych włosów. Między innymi środki na nadciśnienie, leki obniżające poziom cholesterolu czy antybiotyki stosowane do leczenia trądziku.

Aby włosy były mocne i przestały wypadać należy zwrócić uwagę na naszą dietę. Powinna być ona dobrana tak, aby zawierała odpowiednie witaminy oraz minerały.

- siarka - dostarczą nam jej czosnek, szczypiorek, por, rzeżucha, dzika róża
- żelazo - znajdziemy je w mięsie, drobiu, szpinaku, selerze naciowym, sałacie, brokułach, awokado
- witamina A - posiada ją tran, jaja oraz tłuste ryby
- witaminy z grupy B - są zawarte w pieczywie gruboziarnistym, orzechach, roślinach strączkowych, drożdżach, płatkach owsianych
- krzem - zawiera go skrzyp polny i ziarna zbóż
- magnez - jest składnikiem kaszy gryczanej, czekolady, kakao, ciecierzycy
- cynk - posiadają go ryby, mięso, warzywa, jaja, ostrygi oraz pestki słonecznika
- selen - jest w pieczywie pełnoziarnistym, otrębach i kaszach
- kwasy omega-3 - zawierają je ryby morskie, oliwa, oleje roślinne.

Aby wspomagać naszą dietę, której działanie ma mieć na celu poprawę stanu naszych włosów, możemy wspomóc ją odpowiednimi suplementami. Są to np. Capivit, Silica, Radical, Skrzypo Vita, Kerastase, Belissa itp. Jest naprawdę duży wybór tych specyfików. Należy jednak pamiętać, że jeśli nasza dieta pozostawia wiele do życzenia, to nie pomogą nam żadne jej suplementacje. Odżywiajmy się więc zdrowo, a nasze włosy się nam odwdzięczą :)

Sposobami na mocne włosy i ich szybszy wzrost są także kuracje, których możemy im dostarczyć. Poniżej wymienię i opiszę kilka z nich.

Masaż skóry głowy

Po umyciu włosów i spłukaniu ich zimną wodą pocieramy skórę palcami, aż poczujemy ciepło. Ten sposób pobudzi krążenie krwi i nasze cebulki do większej aktywności.


Napar z kozieradki

Łyżeczkę mielonych nasion zalewamy szklanką wrzątku. Przykrywamy i odstawiamy do ostygnięcia. Tak przygotowany napar wcieramy w skórę głowy 2 razy dziennie. Płyn ogranicza też przetłuszczanie się włosów i nieco je usztywnia, co daje wrażenie większej objętości. Wcierka z kozieradki daje podobno doskonałe efekty przy poroście włosów.

 
Nalewka z pokrzywy

Pobudza porost włosów. Wcierkę z pokrzywy stosuje się raz w tygodniu. Liście tej rośliny działają na włosy wzmacniająco oraz zapobiegają łupieżowi. Chwast ten zawiera witaminy K, C i z grupy B oraz wapń, żelazo, krzem, fosfor i siarkę. Warto też pić napar z pokrzywy dwa razy dziennie, co też pobudzi nasze włosy do szybszego przyrostu.


Kompres z oliwy

Działa regenerująco na suche i zniszczone włosy. Lekko podgrzaną oliwą smarujemy skórę głowy godzinę przed myciem. Oliwa z pierwszego tłoczenia jest skarbnicą witamin oraz związków mineralnych. Zawiera witaminy z grupy B, fosfor, żelazo, witaminy C i E. Bogata jest też w jednonienasycone kwasy tłuszczowe.


Napój z drożdży

W drożdżach jest bardzo dużo witamin z grupy B, które są bardzo cenne dla naszych włosów. Zawierają też witaminy E, D, biotynę, białka i składniki mineralne (chrom, selen). Przygotowanie napoju: łyżeczkę drożdży zalewa się szklanką wrzątku, aby je "zabić". Pijemy miksturę po jej wystygnięciu.


Maseczka z żółtek

Jajka są prawdziwą kopalnią składników odżywczych. Zawierają witaminy: A, z grupy B oraz D, E i H, czyli biotynę. Jest w nich też fosfor, magnez i potas, siarka i krzem. Skórę przed myciem smarujemy żółtkami, przykrywamy ręcznikiem i po godzinie zmywamy letnią wodą.


Sok z czarnej rzodkwi

Wcierka z tej rośliny regeneruje cebulki, co przeciwdziała wypadaniu włosów. Poprawia jednocześnie krążenie krwi. Korzeń czarnej rzodkwi możemy także utrzeć na tarce i nieodciśniętą miazgę nałożyć na lekko wilgotne włosy.


Płukanka ze skrzypu polnego

Do litra wody należy dodać 5-6 łyżek suszonego skrzypu. Gotujemy pod przykryciem na małym ogniu przez 15 minut. Odcedzamy. Tak przygotowanym specyfikiem płuczemy włosy po myciu. Staną się po tym mocniejsze oraz nabiorą jedwabistego połysku. Picie naparu ze skrzypu również pobudzi włosy do wzrostu.


Kuracja ze słonecznikiem

Olej ze słonecznika jest bogaty w witaminę E, A i witaminy z grupy B. Zawiera też cynk, wapń, żelazo, miedź i potas. Matowe oraz zniszczone włosy nabiorą życia po kuracji ze słonecznikiem. Około 30ml oleju słonecznikowego lekko podgrzewamy, dodajemy łyżeczkę soku z cytryny. Mieszankę rozprowadzamy na wilgotnych włosach, okrywamy folią oraz ręcznikiem. Po upływie godziny zmywamy szamponem.


Dobrymi sposobami na porost są ponoć także:
- picie siemienia lnianego
- picie żelatyny
- wcierki: Jantar z Farmony, Joanna Rzepa, Daktarin
- olejowanie: olejkiem rycynowym, Sesa, Khadi, olejkiem łopianowym.

Trzeba dbać także o skórę naszej głowy, ponieważ jest to podstawa do tego, aby mieć piękne, zdrowe i mocne włosy, które szybko rosną i do tego są dobrej jakości. O tym pisałam już TUTAJ.

Osobiście stosuję od tygodnia olejek łopianowy z Green Pharmacy. Na razie nie widzę żadnych efektów, jeśli chodzi o przyrost, czy pojawienie się nowych włosków. Może po dłuższym stosowaniu będzie lepiej. Mam taką nadzieję. Jestem też w trakcie kuracji regenerującej Seboradin z czarną rzepą, ale i po niej nie widzę przyrostu czy pojawienia się babyhair. Ale to też dopiero tydzień stosowania. Luty (jak i pewnie kolejne miesiące) będzie dla mnie miesiącem, w którym postawię na porost moich włosów. Zacznę na pewno pić napar z pokrzywy oraz stosować wcierkę z kozieradki. Ale o pielęgnacji  lutowej dokładnie napiszę Wam pod koniec tego miesiąca. Będzie o tym oddzielny post i zawarte w nim kosmetyki i specyfiki, których będę używała i testowała.
A czy Wy stosowałyście jakieś sposoby na porost czy wzmocnienie swoich włosów, które wyżej opisałam? A może macie jakieś zupełnie inne, sprawdzone sposoby na uzyskanie silnych i szybciej rosnących włosów? Czekam na Wasze komentarze. Za wszystkie z góry dziękuję :)









Inne posty na podobny temat:

9 komentarze

  1. Bardzo fajny post. Dzięki takim wpisom uświadamiam sobie że np. ostatnio zaniedbałam się z dostarczaniem siarki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto pomyśleć o diecie dobrej dla naszych włosów. Na pewno będą nam bardzo za to wdzięczne :)

      Usuń
  2. Stosowałam kozieradke, czarną rzepę, skrzypopokrzywę.
    Kozieradka nie dla mnie, przyprawiała o mdłości gdy miałam ją trzymać na wlosach.
    Czarna rzepa podrażniała skalp.
    Skrzypopokrzywę piłam 3 miesiące. Wczesniej sok z pokrzywy. Teraz zaczynam siemie lniane.
    Po soku z pokrzywy wzmocnily się paznokcie. Ogolnie kondycja wlosow poprawila sie odkąd zaczelam o nie dbać, ale jakiś spektakularnych efektow nie widzę.
    Wcieram jeszcze placente, ale to dopiero początek.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tego co piszesz dużo już zdążyłaś dla swoich włosków zrobić. Wiadomo, że na każdego działa coś innego, więc trzeba próbować różnych sposobów, aż znajdziemy ten najskuteczniejszy dla nas :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie stosuję tych metod. Nie mam trochę czasu.
    Myję włosy szamponem i wcieram mgiełką. Może nie są jakieś super grube, ale mi się wydaje, że to też jest genetyczne :)
    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem masz bardzo ładne włoski Karolino :)

      Usuń
  5. Olejowanie stało się u mnie ostatnio podstawa pielęgnacji moich włosów. Pokrzywę piłam przez jakiś czas codziennie, działa nie tylko na włosy. A używałaś kozieradkę? Słyszałam o niej dużo dobrego, ale nie miałam okazji jej testować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kozieradka będzie częścią mojej lutowej pielęgnacji. Oby się sprawdziła tak, jak u większości dziewczyn, które ją stosowały :) Na pewno dam znać o wynikach używania tej wcierki.

      Usuń
  6. Może kiedyś zdecyduję się na systematyczne stosowanie domowych sposobów na wzmocnienie włosów. Obecnie pracuję po 12-14 h na dobę i jedyne o czym pamiętam to łykanie Biotebalu, który zahamował wypadanie włosów, a po 8 tygodniach zauważyłam wzrost nowych i poprawienie ich ogólnej kondycji.

    OdpowiedzUsuń