Maska do włosów suchych i zniszczonych firmy Il Salone Milano receptą na regenerację?

środa, lutego 10, 2016

Witam Was serdecznie :)

Wiele z nas boryka się z problemem suchych bądź zniszczonych włosów. Najczęstsze przyczyny takiego stanu to np. farbowanie czy też modelowanie włosów "na gorąco". Czy istnieje sposób aby poradzić sobie z tym niechcianym zjawiskiem? Otóż firma Il Salone Milano znalazła rozwiązanie. Tak przynajmniej zapewnia na opakowaniu maski do włosów Supreme Mask. Miałam okazję sprawdzić na sobie czy to prawda. Zapraszam do lektury poniższego posta! :)





Profesjonalna maska do włosów suchych i zniszczonych. Formuła zawiera proteiny mleka, proteiny zboża oraz ceramidy, które w widoczny sposób poprawiają stan włosów. Włosy są zregenerowane, miękkie i aksamitne. Dla włosów, które potrzebują cudu..., jest rozwiązanie prosto z salonu fryzjerskiego! Profesjonalny rezultat do osiągnięcia w domu.




Aqua, Myristyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Hydrolyzed Wheat Protein, Parfum, Citric Acid, Imidazolidinyl Urea, Phenoxyethanol, Propylene Glycol, Ethylparaben, Methylparaben, Glycerin, Propylparaben, Polyquaternium-7, Sodium Benzoate, Lactose, PEG-8, Lactis Proteinum, PEG-8/SMDI Copolymer, Palmitoyl Myristyl Serinate, Sodium Polyacrylate.




Maskę Supreme Mask znajdziemy na stronie internetowej jej producenta. Od niedawna produkty Il Salone Milano możemy znaleźć również stacjonarnie na półkach wybranych drogerii Rossmann. Niestety ja u siebie jeszcze ich nie widziałam, nie jest mi więc znana cena opisywanej przeze mnie maski.




Maska zamknięta jest w dużym, plastikowym, nieprzezroczystym słoju. Słój zakręcany jest masywnym wieczkiem. Opakowanie jest eleganckie, piękne pod względem graficznym, przywodzące na myśl to, że mamy do czynienia z ekskluzywnym oraz profesjonalnym preparatem.

Po odkręceniu wieczka naszym oczom ukazuje się zabezpieczenie kosmetyku, które ma formę grubszej folii mocno doklejonej do brzegów opakowania. Myślę, że to świetny pomysł, ponieważ mamy pewność, że kosmetyk, który kupujemy jest nowy, świeży i że nikt nie gmerał w nim paluchami.

Kiedy już przebijemy się przez folię ochronną w nasze nozdrza uderza piękny aromat maski. Jest to zapach bardzo przyjemny, może lekko drogeryjny, ale na pewno nie jakiś chemiczny czy drażniący. Mi bardzo przypadł do gustu. Po zastosowaniu przez jakiś czas utrzymuje się on na naszych włosach.

Maska ma zupełnie biały kolor. Jej konsystencja jest średnio gęsta, ale nie spływa z włosów po nałożeniu.


A teraz najważniejsze czyli działanie kosmetyku. Ja stosowałam ten produkt przez miesiąc czasu, nakładałam go raz, czasami dwa razy w tygodniu na całą długość włosów oraz skalp. Trzymałam maskę na włosach za każdym razem przez około 10 minut. Jakie są moje obserwacje oraz jakie osiągnęłam rezultaty? Otóż włosy po zastosowaniu maski były naprawdę miękkie, ładniej się układały, były lśniące, mniej się puszyły, nie były jednak oklapnięte (a nakładałam kosmetyk również za każdym razem na skalp!). To takie moje pierwsze wrażenia. Po dłuższym aplikowaniu maski zauważyłam, że moje włosy nabrały więcej życia i lepszego blasku. Zniszczone nie były, ale na pewno lekko przesuszone przez ciepłe powietrze z kaloryferów. Wysuszenie zniknęło jednak na dobre, musiała sprawić to ta właśnie maska. Jestem naprawdę zadowolona z efektów tego produktu. Mogę go Wam w 100% polecić. Warto po niego sięgnąć.

Miałyście już tą regenerującą maskę od Il Salone Milano? A może jeszcze o niej nie słyszałyście? Jestem ciekawa Waszych opinii. Zostawiajcie je w komentarzach pod tym postem.

A tymczasem żegnam się z Wami. Do następnego! :)




Kosmetyk miałam okazję przetestować dzięki uprzejmości firmy

Nie wpłynęło to jednak na moją opinię o tym produkcie.

Inne posty na podobny temat:

9 komentarze

  1. Nie słyszałam nigdy wcześniej o tej masce. ; ) może u mnie również sprawdziłaby się. ; ) moje włosy nie przesuszyły się przez grzejniki, ale za to skóra twarzy strasznie. :/

    OdpowiedzUsuń
  2. mam krem do włosów tej marki, jest ok, ale skład ma zły

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również tresuję krem do włosów i całkiem niezłe się u mnie sprawdza;) Cieszę się że maska spełniła dobrze swoją powinność ;)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam okazji testować niestety.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio ścięłam suche partie włosów ale kolejnym razem sięgnę po tą maskę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mnie zaciekawiłaś tą maską, walcze z suchością włosów od jakiegoś czasu i ciągle szukam czegoś co poradzi sobie z tym na dłużej:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie słyszałam o tej masce :) Na pierwszy rzut oka wydaje się być dobrym kosmetykiem :) To prawda wygląda ekskluzywnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. przydałaby się moim włosom :) może by w końcu odżyły

    OdpowiedzUsuń
  9. Z chęcią bym ją wypróbowała :) Ciekawi mnei ten efekt odżywienia włosów.. moje zaczęły się łamać chyba przez przesuszenie :(

    OdpowiedzUsuń