Woda termalna Uriage - jak się u mnie spisała?

poniedziałek, sierpnia 17, 2015

Cześć :)

Wreszcie mam okazję napisać Wam o tym jak sprawdziła się u mnie woda termalna Uriage, o której tak głośno w blogosferze. Zawsze byłam jej ciekawa i w końcu ją nabyłam. Było to jednak już całkiem sporo czasu temu. Do tej pory mam jej jeszcze troszeczkę w butelce, więc chyba wszystko mówi samo za siebie ;) No ale jednak moją opinię o tej okrzykniętej hitem wodzie postanowiłam dla Was dodać. Zobaczcie same jak u mnie działał ten preparat. Zapraszam do lektury posta :)






Idealny produkt do codziennej pielęgnacji. Woda termalna Uriage unikalna ze względu na swoją izotoniczność i skład mineralny. Jest to jedyna taka woda termalna, nie wymagająca osuszania po aplikacji.
Woda termalna Uriage pozwala zachować równowagę osmotyczną i integralność komórek naskórka. Dzięki tej właściwości po spryskaniu skóry wodą termalną Uriage nie osuszamy jej, pozwalając minerałom na działanie. Skuteczność wody termalnej Uriage została udowodniona w badaniach klinicznych.




SO4 - 2862 mg/l, CI - 3500 mg/l, HCO3 - 390 mg/l, K - 45,5 mg, Mg - 125 mg/l, Zn - 160 mikrogramów/l, Fe - 15 mikrogramów/l, Li - 2 mg/l, Al - 12 mikrog/l, Cu - 75 mikrog/l, Mn - 154 mikrog/l, Si - 42 mg/l, Ca - 600 mg/l, Na - 2360 mg/l.




Wodę Uriage kupimy bez najmniejszego problemu w większych drogeriach oraz w aptekach. Cena takiej wody może być bardzo różna. W niektórych miejscach kupimy ją za około 30zł / 150ml, ale czasami jest ona w promocji i nabędziemy ją nawet za połowę ceny regularnej. Oczywiście z dużym powodzeniem ten produkt dostaniemy także za pomocą Internetu.




Woda termalna umieszczona jest w metalowym opakowaniu zakończonym rozpylaczem. Butelka ma bardzo ładną, dyskretną, biało-niebieską szatę graficzną. Atomizer działa bardzo sprawnie, nie zacina się, rozpyla preparat w postaci delikatnej mgiełki (nie, tak jak niektórzy piszą, w postaci wielkich kropel wody). Woda ma bardzo delikatny, świeży zapach, ale nie jest on bardzo wyczuwalny, wręcz minimalnie. Ja jestem bardzo wrażliwa na zapachy, może dlatego czuję zapach tej wody. Pewnie nie każdy powie, że ten produkt ma w ogóle jakiś aromat ;)




Działanie wody termalnej na początku jej używania wydawało mi się dobre. Na pewno mgiełka fajnie odświeżała buźkę, no i przede wszystkim nie trzeba było wycierać wody po jej rozpyleniu na skórę. Ten preparat ma taki wielki plus, że można go z powodzeniem zostawić do wchłonięcia.
Woda na pewno nie pozostawiała po sobie żadnych negatywnych skutków. A czy były jakieś pozytywne? Tak jak pisałam, na początku wydawało mi się, że skóra twarzy stała się bardziej nawilżona. Nie było to jednak wtedy, jak się okazało, sprawą tejże wody. Po dłuższym używaniu tego preparatu mogłam stwierdzić, że nie daje u mnie kompletnie żadnych skutków. Nie było nawilżenia, nie było ukojenia, nie było zmniejszenia podrażnień skóry. Tak jakbym psikała się zwykłą wodą z kranu.
Niestety zawiodłam się na tej wodzie termalnej. Czytałam o niej naprawdę sporo dobrych opinii i dlatego miałam wobec niej jakieś oczekiwania. Nie spełniła ich jednak.

A czy Wy miałyście tą wodę Uriage? A może możecie polecić mi jakąś inną, działającą lepiej? Piszcie mi o tym pod tym postem. Będę Wam wdzięczna za Wasze opnie na temat tych preparatów.

Ściskam Was mocno :)

Inne posty na podobny temat:

24 komentarze

  1. U mnie ta woda przynosi ukojenie kiedy mam podrażnienia po stosowaniu retinoidów :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, że u Ciebie się w jakiś sposób sprawdza. U mnie nie działała zupełnie.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Tej wody z LaRoche jeszcze nie miałam okazji używać. Może kiedyś spróbuję ;)

      Usuń
  3. Nie słyszałam o niej i szoda że nie dała żadnych efektów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety nie dała :( Dziwne, bo wiele dziewczyn ją chwali ;)

      Usuń
  4. Tej jeszcze nie miałam - używałam Avene

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Avene nie miałam okazji jeszcze stosować.

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. U mnie się niestety nie sprawdziła. Może inna dałaby radę...

      Usuń
  6. Miałam ją kiedyś w ShinyBox ale oddałam do puli mojego rozdania, bo wtedy nie wiedziałam "z czym się to je" teraz z perspektywy czasu trochę żałuję, że nie zostawiłam jej sobie i nie przetestowałam, ale po Twojej opinii wiedzę, że może nie do końca mam czego. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No u mnie nie dawała żadnych rezultatów. Ale może u Ciebie spisałaby się lepiej, nie wiadomo ;)

      Usuń
  7. nie mam i nie mialam i raczej miec nie bede ;p nie kusza mnioe wgle te kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też kiedyś nie kusiły ;) W końcu jednak ta woda znalazła się w mojej kosmetyczce ;)

      Usuń
  8. Mam tą wodę ale używam jej zbyt nieregularnie abym mogła wypowiedzieć się o długofalowym działaniu, fajnie sprawdza się jako taki odświeżacz podczas upałów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w tym przypadku na pewno sprawdza się wyśmienicie :)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. A ja spróbowałam i stwierdziłam, że raczej używać więcej nie będę ;)

      Usuń
  10. lubię, ale fakt, nie działają tak jak by się chciało ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety ja się bardzo na tej wodzie zawiodłam :(

      Usuń
  11. Stoi u mnie na półce i była mega ratunkiem na gorące dni :)

    OdpowiedzUsuń