Tersoskin - przeciwzmarszczkowy krem do twarzy bez parabenów

czwartek, kwietnia 16, 2015

Hej kochane :)

Dziś mam dla Was recenzję kremu przeciwzmarszczkowego Tersoskin. Krem ten, jak podkreśla jego producent na opakowaniu, nie posiada parabenów w swoim składzie, jest hypoalergiczny i dostosowany do wszystkich typów skóry. Krem otrzymałam w ramach mojej współpracy z firmą Dermokosmetyki24. Jeśli jesteście ciekawe jak się sprawdził u mnie ten kremik to serdecznie zapraszam Was do lektury posta :)







Emulsja do twarzy, łagodząca objawy fotostarzenia (przyspieszonego starzenia się skóry wywołanego przewlekłym narażeniem na promieniowanie UV). Jest to hipoalergiczny, nie powodujący zaskórników i odpowiedni do wszystkich rodzajów skóry produkt. Zawiera on ochronne i nawilżające składniki aktywne, a także regenerujące i łagodzące właściwości proantocyanidyn oligomerycznych (OPC) ekstraktu z pestek winogron (vitis vinifera), zwalczających odpowiedzialne za fotostarzenie wolne rodniki. Oprócz tego zawiera witaminy A i E, a także ustabilizowaną witaminę C.

Wskazania: łagodzi objawy fotostarzenia się skóry, zwalcza wolne rodniki, nawilża. Ma właściwości regenerujące.




Aqua, Ethylhexyl Stearate, Dimethicone/Vinyldimethicone Crosspolymer, Isohexadecane, Petrolatum, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Cetyl Dimethicone, Polyglyceryl-4 Isostearate, Phenoxyethanol, Sodium Lactate, Magnesium Ascorbyl Phosphate, C30-45 Alkyl Methicone, C30-45 Olefin, Lecithin, Caprilic/Capric Trigliceryde, Tocopheryl Acetate, Retinyl Palmitate, Diisopropyl Adipate, Glycerin, Alcohol, Benzyl Alcohol, Dehydro Acetic Acid, Sorbic Acid, Benzoic Acid, Sodium Chloride, Cyclopentasiloxane, Parfum, Vitis Vinifera Seed Extract, Silica, Disodium EDTA, BHT, Coumarin, Alpha Isomethyl Ionone, D-Limonene, Linalool.




Kosmetyk ten otrzymamy w sklepie internetowym Dermokosmetyki24. Dostępny jest on pod tym LINKIEM za kwotę 69zł / 50ml.




Krem umieszczony jest w eleganckiej, zgrabnej buteleczce z matowego szkła, która zakręcana jest plastikową nakrętką. Grafika na opakowaniu jest bardzo dyskretna, powiedziałabym nawet, że aż za bardzo, ponieważ prawie jej nie widać ;) Ale generalnie całość prezentuje się estetycznie i ciekawie.




Po otwarciu opakowania naszym oczom ukazuje się dodatkowe zabezpieczenie kosmetyku. Bardzo podobają mi się takie rozwiązania, za co daję producentowi tego kremu bardzo duży plus. Dzięki takim rzeczom wiemy bowiem, że nikt przed nami nie otwierał naszego kremiku i nie maczał w nim swoich palców.




Po zdjęciu zabezpieczenia widzimy w końcu nasz kosmetyk, który ma barwę jasnopomarańczową. Krem ma faktycznie bardziej emulsyjną niż kremową konsystencję. Nie jest to typowa dla kremów gęsta maź, tylko bardzo płynna i lejąca formuła. Kosmetyk ma intensywny zapach, ale nie kojarzy mi się on z niczym chemicznym. Jest bardzo naturalny, ale nie potrafię go do niczego porównać. Nie jest to jednak nieprzyjemny aromat.




Aplikacja kremu jest łatwa, bardzo dobrze nabiera się go placem z pojemniczka. Kosmetyk, chociaż ma dość lejącą konsystencję, jest bardzo treściwy i tuż po nałożeniu go na skórę twarzy wydaje się być strasznie tłustym i obciążającym produktem. Jest to tylko pierwsze wrażenie, ponieważ po chwili kremik ten bardzo ładnie się wchłania i nie mamy zupełnie uczucia obciążenia czy tłustego filmu na buzi. Owszem, pozostawia on warstwę, która jest lekko wyczuwalna podczas dotykania skóry, ale nie jest ona jakaś nieznośna. Krem jest, tak jak pisałam wcześniej, treściwy dzięki czemu nie potrzebujemy nakładać go jakoś specjalnie dużo. Jest to kosmetyk dość wydajny. Używam go od 3 tygodni a w opakowaniu mam jeszcze co najmniej połowę kremu.




Jak ten kremik spisuje się na mojej mieszanej cerze? Otóż bardzo dobrze. Na początku bałam się, że faktycznie jego dość tłusta konsystencja będzie przeszkadzała mojej buzi, ale w rezultacie krem okazał się lekki i zupełnie nieobciążający ani niezapychający porów skóry. Nie miałam po jego zastosowaniu żadnych niemiłych niespodzianek, nie spowodował również powstawania nowych zaskórników. Krem bardzo ładnie nawilżał moją cerę, nie miałam żadnych suchych skórek podczas jego stosowania (a niestety często mi się zdarza je miewać, szczególnie na nosie oraz brodzie). Czy załagodził objawy starzenia się mojej skóry? Na szczęście nie mam jeszcze jakichś widocznych objawów związanych z tego typu sprawami, więc w tej kwestii się nie wypowiem. Zauważyłam natomiast, że to mazidło faktycznie łagodziło moją cerę. Zaraz po jego nałożeniu stawała się ukojona, likwidowały się wszelkie napięcia a zaczerwienienia i podrażnienia były złagodzone. Moja skóra polubiła się z tym kremem i muszę przyznać, że będzie mi przykro kiedy ten kosmetyk mi się skończy. Z chęcią sięgnęłabym po kolejne jego opakowanie.

A Wy miałyście kiedyś krem Tersoskin? A może zaciekawiłam Was moją recenzją i jesteście skłonne go wypróbować na sobie? Czekam na Wasze komentarze :)

Buziaki :*



Kosmetyk miałam okazję przetestować dzięki uprzejmości firmy
Nie wpłynęło to jednak na moją opinię o tym produkcie.

Inne posty na podobny temat:

10 komentarze

  1. Nigdy nie miałam, właśnie jestem na etapie poszukiwań jakiegoś dobrego kremu do twarzy i ten bardzo mnie zaciekawił.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie stosowałam tego kremiku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie potrzebuję takiego kremu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz o nim słyszę, jestem ciekawa jakby się na mojej suchej cerze sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeciwzmarszczkowych raczej jeszcze nie używam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. musiałabym się głęboko zastanowić nad tym kosmetykiem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ma ciekawą konsystencję, ładny kolor i śliczny słoiczek.

    OdpowiedzUsuń