Bezbarwna henna Khadi jako odżywka do włosów - recenzja

wtorek, stycznia 27, 2015

Cześć moi mili :)

Dziś przychodzę do Was z recenzją produktu, którego bardzo obawiałam się użyć, ale równocześnie byłam go strasznie ciekawa. Pewnego razu moja ciekawość wzięła jednak górę nad obawami i zastosowałam naturalną, bezbarwną hennę Khadi jako odżywkę do włosów. Za żadne skarby nie chciałam zmieniać naturalnego już na całej długości koloru. Stąd właśnie moje obawy przed użyciem tego kosmetyku. Henna kojarzy mi się z samej nazwy z niczym innym, jak tylko z farbowaniem. Czy ta bezbarwna zrobiła coś z moim naturalnym kolorkiem? Jeśli jesteście ciekawe, to zapraszam do lektury dalszej części posta.







Cassia Obovata Bezbrawna Henna (senna) zapewnia zdrowe i błyszczące włosy dzięki sile natury! Khadi Cassia nie farbuje włosów, w związku z czym czas trzymania mieszanki na głowie jest zależny tylko i wyłącznie od indywidualnych potrzeb. Może być również stosowana do każdego typu włosów. Senna (zamienna nazwa dla Cassia) sprawia, że włosy są błyszczące, silne i jedwabiste, działa też korzystnie na skórę głowy. Obecne w sennie antrachinony i kwas chryzofanowy mają bardzo skuteczne działanie przeciwgrzybicze i przeciwbakteryjne.

Zastosowanie:

Cassia zmieszana z wodą i użyta w ciągu godziny nie spowoduje zmiany koloru, ale wpłynie bardzo korzystnie na teksturę włosa. Obecny w sennie kwas chryzofanowy w wysokim stężeniu ma złoty kolor i może barwić włosy jak henna. Podobnie jak w przypadku henny, papkę z senny i soku z cytryny należy odstawić (na 12h), aby barwnik się uwolnił. Nałożyć obficie na włosy i trzymać tak kilka godzin. Białe włosy ufarbuje na delikatny złoty kolor.




Cassia Obovata Leaves (Senna/Cassia)




Bezbarwną hennę firmy Khadi kupić można z powodzeniem w sklepie Helfy.pl pod tym linkiem (KLIK). Cena henny to 29zł / 100g. Jeżeli mamy możliwość, to możemy wybrać się do sklepu stacjonarnego Helfy. Ich adresy znajdziecie TUTAJ. Produkt ten dostępny jest również w innych sklepach z kosmetykami orientalnymi. Generalnie jest łatwo dostępnym produktem.




Pudełko z kosmetykiem prezentuje się bardzo ładnie i elegancko (z resztą jak wszystkie opakowania henny Khadi). Przykuwa do siebie wzrok, swoją grafiką sugeruje, iż jest produktem wyjątkowym i ekskluzywnym. Na pudełku doklejona jest informacja o produkcie w języku polskim.




W kartoniku znajduje się woreczek z henną, czepek, para rękawiczek jednorazowych oraz mała książeczka z instrukcją aplikacji (w 3 językach, z którego żaden nie jest polski :P).



Po otwarciu woreczka ukazuje nam się ciemnobrązowy, bardzo drobno zmielony proszek, którym jest właśnie nasza henna. Jego drobnoziarnistość i miałkość powoduje, że bardzo łatwo rozprowadza się on w wodzie tworząc jednolitą, zwartą, bezgrudkową, papkowatą konsystencję. Za to daję temu produktowi duży plus.

Po rozmieszaniu henny z wodą od razu nakładałam ją na głowę i włosy. Trzymałam odżywkę pod czepkiem i dodatkowo turbanem przez około 20-30 minut. Dłużej się bałam, ponieważ naprawdę nie chciałam zmieniać koloru włosów ;) Po tym czasie zmywałam hennę szamponem. Pierwszy raz z niecierpliwością czekałam aż moje włosy wyschną, aby ukazał mi się ich prawdziwy kolor po użyciu henny. Na całe szczęście kolorek nie zmienił się ani troszkę :) Włoski były za to bardzo, bardzo mięciutkie, miłe w dotyku, lśniące i jakby lepiej się układały. Nie zaobserwowałam żadnego spuszenia czy zbyt małego dociążenia. Powiem Wam, że moje włosy zareagowały na hennę pozytywnie i od razu się z tą naturalną odżywką polubiły. A miałam tyle obaw! Okazało się, że zupełnie niepotrzebnie. Teraz, kiedy już w końcu ją przetestowałam, mogę polecić Wam bezbarwną hennę jako odżywkę.

Stosowałyście już kiedyś bezbarwną hennę na swoich czuprynkach? Czy tak jak ja kiedyś, boicie się, że zmieni kolor Waszych włosów i dlatego jeszcze po nią nie sięgnęłyście? Piszcie mi o Waszych doświadczeniach z henną jako odżywką. Z miłą chęcią poczytam :)

Zapraszam Was również przy okazji do zapoznania się z nowością, jaką proponuje sklep Helfy.pl czyli seria farb Khadi do włosów blond i siwych. Nowe henny prezentują się w odcieniach złotym, średnim i jasnym blondzie. Wszystkim zaciekawionym dziewczynom polecam ten link: KLIK ;)

Trzymajcie się ciepło :)




Kosmetyk miałam okazję przetestować dzięki uprzejmości firmy
Helfy.pl
Nie wpłynęło to jednak na moją opinię o tym produkcie.

Inne posty na podobny temat:

17 komentarze

  1. Tez mnie kusi zeby ja przetestowac :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. O, muszę zapamiętać tę hennę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie jakoś tak nie przekonała odżywka Hesh Amla też w proszku i dlatego do henny też nie miałam przekonania, w sumie nie wiem czemu przecież to nie to samo :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Henny od dawna mnie ciekawią i kiedyś jestem pewna że je wypróbuję tylko w momencie jak będę chciała wrócic do naturalnego koloru :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bezbarwnej jeszcze nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  6. o bezbarwnej jeszcze nie słyszałam! ale kusisz bardzo :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę o bezbarwnej hennie od dłuższego czasu. Złota poświata by mi nie przeszkadzała, bo moje włosy mimo, że brązowe, mają złote refleksy. Natomiast bałabym się trzymać ją na głowie około godziny, gdyż słyszałam, że henna bardzo wysusza włosy. Ale za to słyszałam też, że "otula" pojedyncze włosy powłoczką, przez co wydają się grubsze. Czyli coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. sama się zastanawiałam nad bezbarwną henna, ale gdzieś wyczytałam, że przy łysieniu nie powinno się jej stosowac

    OdpowiedzUsuń
  9. ciekawa jestem jakby sprawdziła się na moich włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. używałam i spodziewałam się zmiany odcienia włosów, bo chciałam ocieplić nią szarobure odrosty (akurat nie miałam swojej red) ale niestety nawet po 3 godzinach kolor nie drgnął ani troche :/
    jako odżywka też taka nijaka, ale ja farbuję czystą henną więc mam inne porówanie niż na włosach nie hennowanych ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja stosuję mieszankę czarnej henny khadi i indygo tej samej firmy :) Nad cassią w formie odżywki zastanawiałam się już dawno, ale na razie nie czuję "przymusu" do jej kupna, także jeszcze troszkę mogę poczekać :)
    Dobrze, że u Ciebie przyniosła tak pozytywne efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zastanawiałam się nad tą lub brązową henną, ale na razie zrezygnowałam. Mimo, że moje odrosty mają już ponad rok to boję się, że kolor wyjdzie nie równy, albo wybiją mi się jakieś brzydkie tony :C A przydałoby mi się takie naturalne odżywienie

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ją, ale póki co jakoś mnie wszystko powstrzymuje przed jej użyciem, ponieważ obawiam się zapachu, który zostaje na włosach po jej użyciu o którym tyle razy czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie niestety podrażnia skórę i więcej tego nie kupie.

    OdpowiedzUsuń