Sztuczne przedłużanie i zagęszczanie włosów - co o tym sądzicie?

środa, lutego 12, 2014

Dziś temat, o którym przeczytałam w gazecie i który zainspirował mnie do napisania tego posta. Mianowicie przedłużanie i zagęszczanie włosów sztucznymi metodami. Wiadomo, że wiele z nas chciałoby jak najszybciej "dorobić się" długich, pięknych i lśniących włosów. Czy rozwiązaniem może okazać się doczepianie sztucznych pukli? Jeśli już zdecydujemy się na wykonanie takiego zabiegu w salonie fryzjerskim, musimy wybrać rodzaj pasemek oraz metodę doczepiania sztucznych włosów. Poniżej krótki opis.

Źródło


1. RODZAJE PASEMEK

W tej kwestii mamy do wyboru pasma naturalne lub syntetyczne. Droższe są oczywiście te naturalne. Włosy najlepszej jakości to włosy słowiańskie (z Europy) w tym także rosyjskie. Dają nam one gwarancję, że nie będą się puszyły, kołtuniły czy wyczesywały. Trochę gorszej jakości są włosy indyjskie. Za to najtańsze oraz najmniej podatne do obróbki są włosy azjatyckie. Pasma, na które możemy się zdecydować mogą mieć długość od 40 do 60 cm i występują w różnych kolorach.

Źródło


2. METODY PRZEDŁUŻANIA I ZAGĘSZCZANIA WŁOSÓW

Metody na zimno:

Źródło

- Ringi
Włosy mocowane są za pomocą aluminiowych obrączek, które są dopasowane kolorem do naturalnych włosów. Ringi nie powodują uszkodzeń włosów, ze względu na to, że nie potrzeba używać tutaj klejów oraz innych chemicznych produktów. Kiedy odrost jest już widoczny trzeba pasemka podciągnąć (koszt to około 100zł).

- Clip-in
Najprostsza metoda przedłużania włosów. Polega ona na przymocowaniu gotowej dopinki z włosami za pomocą malutkich spineczek. Nie niszczy włosów. Jej wada to to, że trzeba dopinki zdejmować na czas mycia włosów oraz na noc.

- Miedziane tulejki
W tej metodzie do przymocowania pasemek są używane miedziane tulejki (dłuższe od obrączek), które są dobrane kolorem do barwy włosów naturalnych. Po zamocowaniu tulejek pozostają one niewidoczne. Ta metoda pozwala wyeliminować stosowanie urządzeń termicznych oraz środków chemicznych bezpośrednio na powierzchni włosów.Przy tej metodzie łączenie jest bardzo trwałe (pasemko nie ma możliwości zsunięcia się). Przy pojawieniu się dużego odrostu można podciągnąć pasemka.

Metody na ciepło:
 
Źródło


- Metoda keratynowa
Jest to metoda, która najlepiej sprawdzi się u posiadaczek suchych, zniszczonych oraz kruchych włosów. W tej metodzie stosuje się pasemka, które są zakończone łuską keratynową, która posiada regenerujące właściwości. Zgrzew przy tym sposobie przedłużania jest praktycznie niewidoczny. Pasemka nie mają prawa też się zsunąć z włosów.

- Tulejki termokurczliwe
Do łączenia doczepianych włosów z naturalnymi pasmami są wykorzystywane tulejki termokurczliwe. Pasemka nie zsuwają się z włosów. Są też niewidoczne, ponieważ są doczepiane w taki sposób do włosów, aby ukryć miejsca łączenia pod warstwą tych naturalnych.

- Wosk
Pasemka sztuczne łączy się z naturalnymi za pomocą wosku spajającego. Nie stosuje się urządzeń grzewczych. Łączenie swoim kształtem przypomina ziarnko ryżu. Wosk podczas procesu łączenia ma temperaturę 60 stopni Celsjusza (mniejszą niż prostownica). Kiedy włosy odrosną doczepione pasma ściąga się za pomocą rozpuszczalnika (nieinwazyjnego).

- Łuska klejowa
Pasemka, które są doczepiane zakończone są łuską klejową. Łączenie dokonywane jest za pomocą urządzenia grzewczego. Klej, który wykorzystuje się w przypadku tej metody jest klejem bardzo wytrzymałym i odpornym na wpływ czynników zewnętrznych. Daje on 100% pewności mocowania. Metoda ta dotyczy jedynie włosów indyjskich.

Warto wiedzieć też, jakie są CENY zabiegów przedłużania i zagęszczania włosów.
Jedno pasemko to koszt około 3zł. Efekt gęstszych włosów można uzyskać przy doczepieniu 100 pasm. Wydatek na taki zabieg wynosi więc około 300zł. Zagęszczanie włosami naturalnymi to koszt od 200 do 600zł. Jeśli chodzi o pasma syntetyczne cena jest już niższa i rozpoczyna się od kwoty 150zł. Przedłużanie włosów jest już kosztowniejsze. Jeśli chcemy doczepić sobie dłuższe naturalne włosy, to będziemy musiały zapłacić od 1000 do 2700zł. Jeśli chodzi o włosy syntetyczne - ok.800zł.

Jestem bardzo ciekawa, czy któraś z Was w swojej walce z gęstszymi oraz dłuższymi włosami zdecydowałaby się (lub już się zdecydowała) na ten rodzaj "zapuszczania" włosów. Czy jest to dla Was rozwiązanie? Czy może ten rodzaj upiększania włosów jest dla Was nie do przyjęcia? Jestem strasznie ciekawa Waszych opinii na ten temat. Zostawiajcie swoje komentarze.
Moim zdaniem taka metoda "zapuszczania" włosów jest jedynie oszukiwaniem innych, a przede wszystkim siebie. Jeśli naszym celem są zdrowe, gęste i długie włosy przedłużanie i zagęszczanie ich sztucznymi metodami nie ma żadnego sensu. Jest to też bardzo kosztowna metoda, na którą mnie osobiście nie byłoby stać oraz na pewno byłoby mi żal wydawać takie sumy na sztuczne poprawianie wyglądu mojej fryzury. Stawiam na swoje włosy oraz na naturalne ich pielęgnowanie oraz zapuszczanie. W tym przypadku trzeba cierpliwości, a efekty na pewno się pojawią :)



Inne posty na podobny temat:

22 komentarze

  1. Ja strasznie nie lubię doczepów, zwłaszcza kupowanie sobie na allegro pasemek, różniących się kolorem i kondycją w stosunku do naturalnych włosów.. To kojarzy mi się ze sztucznością. Na efekty zawsze trzeba czekać, nie ważne czego. A przecież znamy obecnie wiele innych, zdrowych, ba nawet ulepszających włosy, np. wcierki, suplementy czy masowanie głowy chociażby na porost i zagęszczenie. Ja nie muszę zagęszczać, bo kucyk ma 10 cm obwodu i mnie to bardzo cieszy :D A etap bardzo długich włosów mam już za sobą i zdecydowanie wole nieco krótsze niż zapięcie stanika :) są "wygodne w obsłudze":D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz bardzo piękne włosy :) Podziwiam :) Gratuluję Ci obwodu kucyka! :)

      Usuń
  2. Jak mam być szczera to....mnie to trochę wręcz obrzydza ;p Nie umiałabym z tym chodzić na głowie (jestem też przeciwniczką sztucznych paznokci). Poza tym wydaje mi się, że ma to niezbyt korzystny wpływa na nasze włosy. Lepiej mieć krótkie, ale własne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korzyści niby mogą z tego płynąć (jest o tym mowa w poście), ale mnie to i tak nie przekonuje do stosowania przedłużek i zagęszczaczy.

      Usuń
  3. Mam coraz mniej kudełków, kto wie, może kiedyś będę w potrzebie takowych zabiegów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja koleżanka miała kiedyś doczepy. Naturalnie nie miała zbyt gęstych i ładnych włosów. Poza tym, była piękną dziewczyną, ale włosy akurat miała byle jakie. Dbała o niej, zapuszczała, no ale z genami i tak nie wygra. Maksymalnie udawała jej się zapuścić włosy do ramion. Pewnego dnia zobaczyłam ją w naprawdę długich włosach ( do wcięcia w tali). Oczywiście szok i od razu wiadomo było, że ma doczepiane, choć muszę przyznać, że wyglądały jak 100 procent naturalne. Wyglądało to świetnie, a ktoś kto to zrobił wykonał robotę mistrzowską! Także dużo zależy nie tylko od rodzaju dobranych kosmków, metody doczepiania ale też od fryzjera.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno bardzo wiele zależy od profesjonalizmu fryzjera. Jeśli już się decydujemy, to na pewno warto postawić na jakość, żeby później nie wyglądać sztucznie i śmiesznie.

      Usuń
  5. Widziałam kilka zdjęć celebrytek z gołymi plackami na głowie po takich doczepkach etc... skutecznie mnie to zniechęciło do eksperymentowania z tym )

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem za, ale warunkiem jest umiar :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mam nic do przedłużania skoro ktoś uważa to za fajne, sama jednak jeżeli już wybieram to clip-in-y, ale nie do przedłużania a zagęszczania do niektórych fryzur. Często widzę przepiękne fryzury, a tu włosów brakuje. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli komuś się to podoba to oczywiście niech stosuje :) Ja tego nie potępiam :) Ale sama nie mam zamiaru próbować.

      Usuń
  8. ten artykuł nie jest do końca zgodny z prawdą.. począwszy od włosów, które są najlepsze do przedłużania. Przede wszystkim chodzi o to, by były dziewicze. Włosy słowiańskie prawie nigdy takie nie są, zawsze ktoś je farbował, bądź niszczył je w inny chemiczny sposób. Taka natura słowianek, ze z nimi eksperymentujemy. W przeciwieństwie do kobiet z europy, hinduski dbają o swoje naturalne włosy, nie niszczą ich chemią i zgodnie z wiarą składają dziewicze włosy w świątyniach. ogólnie temat przedłużania włosów jest tematem rzeką i moznaby wiele o tym mówić... jednak trzeba mieć dużą wiedze i doswiadczenie, czest oartykuly na ktore sie natykamy w sieci nie mowią nam prawdy.. i prawda jest taka, że aby efekt naprawdę nas cieszył trzeba zainwestować spore pieniążki ;) ale wtedy gwarantuję, że do tej metody przekonałaby się większość z was ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wierzę w to, że trzeba zainwestować, żeby cieszyć się dobrą jakością oraz jak najbardziej naturalnym efektem przedłużania.

    OdpowiedzUsuń
  10. Też się kiedyś zastanawiałam nad tymi włosami, obejrzałam nawet film dokumentalny "Czyje to włosy?" i wiem, że na pewno nie chciałabym takich mieć.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaciekawiłaś mnie tym filmem. Muszę obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  12. też musze obejrzec ten film, tym bardzie ze jestem wielką fanką (poki co tylko marze o ich wlosach, bo nie mam na nie pieniedzy;)) firmy great lengths i widzialam kilka ich filmow ktore pokazują dokldnie całą drogę produkcji ich włosów i wygladaja na naprawde kompetentnych... dlatego tym bardziej chętnie to skonfronuję;)

    OdpowiedzUsuń
  13. W Studio Burda miałam robione zagęszczenie włosów.
    Warto było uważam.

    OdpowiedzUsuń